wtorek, 4 grudnia 2018

„SYSTEMOWOŚĆ W OCHRONIE ZDROWIA PSYCHICZNEGO” TEMATEM FORUM PSYCHIATRII ŚRODOWISKOWEJ W LUBLINIE

Z niewielkimi zmianami w stosunku do proponowanego wcześniej programu odbyło się dnia 29. XI. 2018 r. Forum Psychiatrii Środowiskowej w Lublinie. Przybyli do Hotelu Victoria przedstawiciele osób chorujących, Ich rodzin i profesjonalistów w atmosferze dyskursu naukowego pochylili się nad zagadnieniem miejsca osoby chorującej w systemie ochrony zdrowia psychicznego.
W gronie gości i uczestników spotkania znaleźli się zarówno przedstawiciele Urzędu Miasta Lublin, będącego partnerem Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego w organizacji Forum i jego finansowaniu, jak i reprezentanci licznych innych instytucji. Prowadzący spotkanie dr Artur Kochański powitał szczególnie m.in.:
- Dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Lublin Jerzego Kusia,
- Dyrektor Wydziału Zdrowia Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego Agnieszkę Kowalską-Głowiak,
- Zastępcę Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego Mariusza Kidaja,
- Zastępcę Dyrektora Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Lublinie Małgorzatę Mądry,
- Redaktor Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego Monikę Mirosław,
- Dyrektora Oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Lublinie Jerzego Dębskiego,
- Dyrektor Biura ds Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miasta Lublin Joannę Olszewską,
- Przedstawicielkę Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Marię Kryzińską-Muciek,
- Profesor psychiatrii Halinę Marmurowską-Michałowską,
- Dyrektora Samodzielnego Publicznego Psychiatrycznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Celejowie Krzysztofa Siejko,
- Dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Łęcznej Annę Płoszaj,
- Zastępcę Dyrektora Domu Pomocy Społecznej im. Św. Jana Pawła II w Lublinie Ewę Wawruch.
Oficjalnego otwarcia obrad dokonał Dyrektor Jerzy Kuś.
Pierwszym wystąpieniem merytorycznym był referat prof. Andrzeja Cechnickiego „Polityka państwa wobec zdrowia psychicznego”. Zwracając się do wszystkich zgromadzonych krakowski psychiatra stwierdził: „Jesteście radą ds psychiatrii dla województwa lubelskiego”. W tym właśnie poczuciu odpowiedzialności za sprawy zdrowia psychicznego (zwłaszcza młodzieży) spojrzeć trzeba na przyszłość ogółu instytucji świadczących opiekę psychiatryczną. Dzisiejsze pokolenie korzysta zaś z dorobku tych wszystkich, którzy przyczynili się do przejścia od tradycyjnego, izolującego modelu psychiatrii do modelu, w którym o pacjentach i Ich reprezentacjach można powiedzieć, że istnieją w życiu społecznym.
Przedstawiciel Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej przedstawił kolejne etapy na drodze do upodmiotowienia pacjentów psychiatrycznych – począwszy od zabezpieczenia praw pacjentów na gruncie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego z 1994 r. aż po I Kongres Zdrowia Psychicznego z 2017 r., który z całą mocą postawił na forum życia publicznego postulaty środowiska na czele z żądaniem realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
Obecnie realizowany Program Pilotażowy NPOZP testuje nowe warunki organizacyjne i finansowe opieki psychiatrycznej skupiającej się na modelu środowiskowym. Ogół założeń tego programu – z finansowaniem kapitacyjnym, odejściem od paradygmatu rozliczania szpitali z zapełniania łóżek szpitalnych – sprzyja takiemu ukształtowaniu systemu opieki psychiatrycznej, dzięki któremu osoby zmagające się z kryzysem będą mogły łatwiej i szybciej integrować się ze społeczeństwem, uczestniczyć w życiu wielorakich społeczności i korzystać z innej – lepszej jakości życia.
W miejsce tradycyjnego – opartego na założeniach liberalnych paradygmatu konkurencji przejść należy – konkludował mówca – do paradygmatu opartego na solidarności.
Wystąpienie reprezentującej UM Lublin Małgorzaty Kępa-Mitury poświęcone było prezentacji założeń Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego dla Miasta Lublin na lata 2018-2022. Z tym niedawno (16. XI. 2018 r.) uchwalonym dokumentem zapoznać się można na stronach internetowych Urzędu Miasta Lublin w zakładce poświęconej uchwałom. Wszystkich zainteresowanych zachęcić wypada do sięgnięcia po lekturę Programu, którego integralną częścią jest 5 szczegółowych Programów uwypuklających kierunki planowanych przez Miasto Lublin działań w zakresie ochrony zdrowia psychicznego.
Kolejnym prelegentem był reprezentujący Lubelskie Stowarzyszenie JESTEŚMY Zygmunt Marek Miszczak. W swoim – publikowanym osobno na naszych łamach – wystąpieniu zreferował On „Oczekiwania osób doświadczających kryzysów psychicznych wobec systemu ochrony zdrowia psychicznego”. Oczekiwania te zbieżne są z przyjmowanymi przez przedstawicieli psychiatrii środowiskowej postulatami reformy tradycyjnego modelu opieki psychiatrycznej.
W moderowanym przez prof. Andrzeja Kapustę (UMCS) panelu dyskusyjnym udział wzięli: prof. Andrzej Cechnicki, Małgorzata Kępa-Mitura oraz przedstawiciele: Lubelskiego Stowarzyszenia Rodzin – Aleksander Wójtowicz i Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY – Zygmunt Marek Miszczak. Zadaniem dyskutantów było przedstawienie z osobistej perspektywy własnego zderzenia z systemem opieki zdrowotnej w Polsce. Najczęściej powtarzającym się w wypowiedziach panelistów motywem był akcent na skuteczność opartych na osobistym kontakcie z podopiecznym, postulowanych przez psychiatrię środowiskową form opieki.
W pierwszym po przerwie wykładzie prof. Andrzej Czernikiewicz w sposób wieloaspektowy omówił zagadnienie „Wczesnego wykrywania zaburzeń psychicznych i zapobiegania nawrotom”. Punktem wyjścia dla podejmującego ów temat specjalisty jest informacja, iż interwencja psychiatryczna jest zawsze spóźniona – powinna bowiem mieć miejsce na etapie przedpsychotycznym.
Mówiąc o maksymalnie wczesnej interwencji pamiętać jednak należy, iż niekoniecznie chodzić tu będzie o interwencję farmakologiczną. Jakkolwiek interwencja pre-psychotyczna niesie z sobą wiele korzyści, ale też wiąże się z szeregiem potencjalnych niebezpieczeństw. Jednym z nich jest ewentualność „przylepienia etykietki” o zaburzeniach psychicznych w stosunku do osób, które nie zachorują.
W dalszej części prelekcji mówca w przystępny sposób zreferował czynniki wywołujące przejście od stanu prepsychotycznego do psychozy oraz możliwy przebieg choroby w ciągu kilku/kilkunastu lat po pierwszym epizodzie psychotycznym. Istotną dla lekarzy profesjonalistów prawidłowością jest fakt, iż połowa pacjentów zwiastuje nadchodzący nawrót na 1 miesiąc przed jego nadejściem. Czynnikiem pozwalającym na zapobieżenie nawrotowi jest sojusz terapeutyczny lekarza z pacjentem.
Omawiając płynące dla pacjentów korzyści z wczesnej interwencji lubelski psychiatra zauważył, iż neutralizuje ona ryzyko rehospitalizacji.
Ostatnią część prelekcji wypełniły – z uwagą przyjęte przez obecnych na sali przedstawicieli osób chorujących – informacje na temat przełomowego odkrycia, jakim są leki przeciwpsychotyczne długodziałające.
W konkluzji prelegent wymienił m.in. czynniki umacniające pacjenta, do których należą:
- nadzieja na autonomię,
- niski poziom wyrażanych emocji (głównie negatywnych),
- wsparcie rodzinne.
Do zapobiegania nawrotom choroby prowadzą:
- rutynowe procedury,
- zwracanie uwagi na cele pacjenta,
- uzyskanie wsparcia rodziny,
- wykorzystanie leków długodziałających.
Wśród zadawanych w stosunku do autora prelekcji pytań było m.in. pytanie dotyczące ryzyka dezaktywizacji pacjenta decydującego się na przyjmowanie leków długodziałających. Zdaniem prof. Andrzeja Czernikiewicza istotnie występuje w takich wypadkach ryzyko sprowadzenia pacjenta do roli biernej. Prelegent twierdząco odpowiedział też na pytanie dotyczące ewentualnej pozytywnej roli asystentów zdrowienia w procesie inspirowania pacjentów psychiatrycznych do przyjmowania aktywnej wobec własnego zdrowienia roli.
Ostatni z zaplanowanych tego dnia wykładów miał za przedmiot „Rehabilitację zawodową i społeczną osób zmagających się z kryzysem psychicznym”. Podejmując ten temat prof. Andrzej Cechnicki zwrócił przede wszystkim uwagę na kontekst psychiatrii środowiskowej jako tej drogi opieki nad pacjentem, która punktem odniesienia w Jego zdrowieniu czyni całe środowisko osoby chorującej. Źródłem nadziei na efektywną rehabilitację społeczną i zawodową jest zmiana sposobu myślenia na temat dróg pomagania pacjentom. Ową zmianę paradygmatu znamionuje m.in. odejście od psychiatrii objawowej na rzecz psychiatrii zorientowanej na poczucie sensu i jego odnalezienie.
Odwołując się do przykładu miasta Santiago de Compostella mówca zwrócił uwagę na fakt mniejszej zachorowalności na tych obszarach zamieszkanych przez społeczność globalną, którym przypisać można silniejsze więzi międzyludzkie, większą rolę tradycji i duchowości, stabilności życia codziennego, mniejszą rolę stresu.
Wyjaśniając pojęcie rehabilitacji krakowski psychiatra zauważył, że polega ona na różnych interwencjach psychospołecznych, mobilizujących nas do rozwoju, czerpania wsparcia ze środowiska, przyjmowania określonej wizji siebie.
Tym, co może być szczególnie potrzebnym dla poszukujących dróg własnego zdrowienia pacjentów, jest:
- nadzieja na zdrowienie,
- nadzieja na dobre relacje,
- nadzieja na pracę i naukę,
- nadzieja na pracę dla innych
Podnoszone w kontekście nowoczesnej psychiatrii pojęcie zdrowienia – Recovery – odnosi się do psychiatrii zorientowanej na poczucie sensu, a w tym zrozumienie znaczenia przeżyć chorobowych i połączenie ich z historią życia. Czy przeżycia te nie są niekiedy sygnałem, że powinniśmy coś zmienić we własnym życiu? - pytał wykładowca.
Odpowiadając na pytanie o miejsce rehabilitacji w leczeniu pacjentów psychiatrycznych profesor zwrócił uwagę, iż na leczenie składają się kumulatywnie trzy składniki: psychoterapia, farmakoterapia i rehabilitacja. Podstawowymi zasadami leczenia i rehabilitacji są zaś: szacunek, akceptacja, nieosądzanie i zaufanie.
Spośród sformułowanych przez prelegenta wniosków najmocniej wybrzmiał chyba ten, według którego najważniejszym czynnikiem w leczeniu jest obecność drugiego człowieka. Właśnie dlatego psychiatria środowiskowa – nadzieja osób zmagających się z kryzysem na odnalezienie kontekstu sprzyjającego Ich zdrowieniu – jest psychiatrią zorientowaną psychoterapeutycznie.
Spośród wielu wątków wypowiedzi mówcy wymienić wypada jeszcze przynajmniej ten, który dotyczył metod rehabilitacji. Do tych ostatnich należą:
- psychoterapia,
- terapia zajęciowa,
- treningi społecznych umiejętności,
- terapie artystyczne,
- sport.
Podejmujący – przypisany wypowiedzi profesora Andrzeja Cechnickiego temat – paneliści ujmowali zagadnienie rehabilitacji społecznej i zawodowej w kontekście własnych doświadczeń życiowych. Dyrektor ZAZ „MISERICORDIA” Arkadiusz Sadowski skoncentrował się na zagadnieniu mieszkalnictwa chronionego i aktywizacji zawodowej. Podejmując – w aspekcie praktycznym – temat mieszkań chronionych, zachęcił osoby zainteresowane skorzystaniem z tej formy wsparcia do wejścia na stronę internetową www.misericordia.org.pl.
Z kolei przedstawiciel Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY Tomasz Bosko za kluczowy element w odniesieniu do każdej rehabilitacji uznał zagadnienie relacji. Osoba stygmatyzowana żyje z dala od społeczeństwa – zauważył panelista – dlatego ważna jest zmiana sposobu myślenia o osobach chorujących.
Reprezentantka Lubelskiego Stowarzyszenia Rodzin „Zdrowie Psychiczne” wyrażała swoją radość płynącą z faktu, iż w Lublinie – mieście rozwiniętej psychiatrii środowiskowej – może wspierać i współpracować z tymi, którzy nie mają jeszcze żadnej wiedzy w zakresie pomagania osobom chorującym.
Dyrektor ŚDS w Łęcznej Anna Płoszaj podkreślała w swej wypowiedzi czynnik bogactwa, zasobów i dających się wykorzystać w procesie rehabilitacji możliwości uczestników ŚDS. Prezentację doświadczeń kierowanej przez Nią placówki zakończyła konkluzja: - Jesteśmy mądrzy Ich (podopiecznych) mądrością.
Podjęty przez Tomasza Bosko wątek relacji raz jeszcze został przypomniany przez dokonującego podsumowania Forum Psychiatrii Środowiskowej dr Artura Kochańskiego. Nie mogło być inaczej: wszak, jak dowodzą wypowiedzi kolejnych prelegentów Forum, przyszłością polskiej psychiatrii jest zorientowana na dowartościowanie podmiotowości, sprawczości i autonomii pacjentów psychiatria środowiskowa.

Zygmunt Marek Miszczak



czwartek, 29 listopada 2018

WYSTĄPIENIE PRZEDSTAWICIELA PACJENTÓW NA FORUM PSYCHIATRII ŚRODOWISKOWEJ W LUBLINIE

Dnia 29 listopada 2018 r. w Hotelu Victoria w Lublinie przeprowadzone zostało z inicjatywy Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego Forum Psychiatrii Środowiskowej. Jednym z wygłoszonych w toku Forum wykładów był, przedstawiony poniżej, referat przedstawiciela Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY. Pełną relację z Konferencji zamieścimy w najbliższych dniach.




Zygmunt Marek Miszczak Lublin, dn. 29. XI. 2018 r.

OCZEKIWANIA OSÓB DOŚWIADCZAJĄCYCH KRYZYSÓW PSYCHICZNYCH WOBEC SYSTEMU OCHRONY ZDROWIA PSYCHICZNEGO


Podjęcie powyższego tematu wymagać będzie od mówiącego te słowa odwołania się nie tylko do własnych doświadczeń, ale i do warunkującej możliwość wypowiadania się w imieniu innych empatii. Każdy i każda z nas – osób doświadczających kryzysów psychicznych – w sposób odrębny i odmienny przeżywa swój kryzys, stąd poniższa wypowiedź może być tylko próbą wniknięcia w oczekiwania środowiska.
Oczekiwania te mają za swój przedmiot adekwatną odpowiedź na doświadczane cierpienie, niejednokrotnie wyrażające się w lęku, poczuciu osamotnienia i autoizolacji. Jest to często cierpienie przybierające maskę obojętności , za którą kryje się głęboko odczuwana potrzeba czyjegoś ciepła, życzliwości, zrozumienia, profesjonalnej pomocy. Miarą kryzysu jest niemożność lub nieumiejętność zaspokojenia tych potrzeb, a co za tym idzie wyobcowanie – niezdolność do poczucia się w swoim naturalnym środowisku życiowym: rodzinie, kręgu koleżeńskim, miejscu nauki czy pracy – jak u siebie.
Już w tym momencie zauważyć można, iż adekwatną drogą do przezwyciężenia tak właśnie przeżywanej traumy będzie pomoc w odbudowaniu zranionych relacji, a nie zaoferowanie perspektywy „urlopu” od nich. Stojąc – jako osoba chorująca – w obliczu konieczności hospitalizacji oczekiwałem raczej pomocy w przezwyciężeniu traumy a nie ucieczki przed nią, większego zaufania do ukształtowanych w moim życiu więzi z innymi ludźmi, zrozumienia mojego lęku przed nowym, generującym dodatkowe lęki – szpitalnym środowiskiem...
Sama specyfika systemu opieki psychiatrycznej opartej na tradycyjnym modelu – ze znajdującą się w jego centrum alternatywą okresowej hospitalizacji – stanowiła dla mnie argument na rzecz porzucenia Nadziei. Rodziło się bowiem we mnie wówczas przeświadczenie o takiej mniej więcej logice: „Muszę (nie wiem, na jak długo) porzucić swoje dotychczasowe życie, a zatem nie jestem (już) zdolny do funkcjonowania w swoim naturalnym środowisku; nie mam mu nic do zaoferowania”.
Z własnego, nastygmatyzowanego cierpieniem życia zabierałem do szpitala głębokie pragnienie spotkania się z czyjąś obecnością i empatią, źródło traumy stanowił jednak już sam fakt, iż owej obecności i empatii oczekiwać mogłem w nowym – szpitalnym – środowisku jedynie lub przede wszystkim od przedstawicieli służby zdrowia. Jakkolwiek odejście od postrzegania tych sojuszników mojego zdrowienia jako obcych i anonimowych stanowiło także przedmiot moich pragnień – Ich obecność jakże często była jedynie hipotetyczną. Jedna lub dwie rozmowy z psychologiem w toku hospitalizacji, nieco więcej – z lekarzem prowadzącym, to za mało, by dojmujące pragnienie czyjejś obecności i empatii uznać za wyraz własnej godności i fundament zdrowienia.
Jak słuchacze już się zapewne domyślają, zmierzam w swojej wypowiedzi do afirmacji środowiskowego modelu psychiatrii, na gruncie którego zastąpienie samotności relacją staje się źródłem Nadziei, zaś ugruntowanie w poczuciu własnej wartości – zaproszeniem do przekraczania horyzontów. W istocie bowiem niezbędna do odniesienia sukcesu terapeutycznego konfrontacja z sobą samym i z kryzysem, umiejętność akceptacji siebie i przezwyciężenia wynikających z choroby ograniczeń – wszystko to uwarunkowane było w moim życiu przyjęciem (ukierunkowanego na wspólne z innymi poszukiwanie perspektyw) wsparcia środowiskowego.
O ile dla rozpoczęcia procesu mojego zdrowienia niezbędne było zaistnienie całego splotu korzystnych okoliczności, to nie najmniej ważną spośród nich stanowiło to poczucie pewności siebie, którego źródłem jest świadomość łatwości dostępu do lekarza specjalisty, psychologa, terapeuty środowiskowego (a zatem także terapii: rodzinnej czy grupowej).
Jakkolwiek najdoskonalszy nawet model psychiatrii nie zastąpi aktywnej roli pacjenta w podejmowaniu odpowiedzialności za własne zdrowienie, to przecież sformułowanie przeze mnie własnego „programu zdrowienia” zrodzić się mogło dopiero na gruncie doświadczenia akceptacji ze strony innych. Żmudna praca psychologów i terapeutów nie zmierzała do zastąpienia mojej własnej aktywności i sprawczości w środowisku, nie ograniczała ich – przeciwnie: sprzyjała odpowiedzialnemu ich podejmowaniu.
Czy bez takiego wsparcia byłbym zdolny do podejmowania się kolejnych ról społecznych, i to w taki sposób, który nie alienuje, ale sprzyja potwierdzeniu mojej tożsamości? ... Wydaje się, iż nikt z nas – zarówno osób zdrowych, jak i zmagających się z kryzysem – nie jest jedynym sprawcą swoich sukcesów. Akceptacja własnej choroby, zainicjowanie procesu zdrowienia zrodzić się może jedynie dzięki zakorzenieniu w środowisku. Dobrze byłoby, gdyby dokonać się ono mogło jedynie własnym wysiłkiem osoby chorującej i dzięki wsparciu empatycznych przedstawicieli Jej otoczenia – bez pośrednictwa instytucjonalnej służby zdrowia. Jeśli jednak interwencja tej ostatniej staje się niezbędną – to skuteczne wsparcie pochodzić może jedynie od przedstawicieli psychiatrii środowiskowej.
Mając w pamięci szereg rozmów z Koleżankami i Kolegami pacjentkami i pacjentami psychiatrycznymi, a także owoce własnych – przywołanych już wyżej – doświadczeń, postaram się wskazać, jakie konkretnie oczekiwania wiąże reprezentowane przeze mnie środowisko z systemem ochrony zdrowia psychicznego.
Mając na uwadze przewagę na mapie Polski takich miejsc, w których rozwinięta psychiatria środowiskowa jest wciąż jeszcze odległym postulatem, na pierwszym miejscu wymienić należy następujące:

I Dostępność lekarza specjalisty, psychologa, psychoterapeuty, asystenta zdrowienia, terapii indywidualnej, rodzinnej, grupowej, rzadkich form świadczenia pomocy psychiatrycznej takich, jak specjalistyczne oddziały dzienne leczenia środowiskowego i in. Jest to warunek wstępny i podstawowy, bez spełnienia którego trudno jest nawet myśleć o zmianie modelu opieki psychiatrycznej na bardziej odpowiadający oczekiwaniom pacjentów.

II Stabilność relacji terapeutycznej – zabezpieczenie warunków korzystania z pomocy stałego lekarza oraz terapeuty. Jakkolwiek postulatu tego nikt chyba dziś nie kwestionuje, szczególny akcent postawić należałoby na słowo „warunków” - tam bowiem, gdzie odległość od najbliższej placówki opieki psychiatrycznej wymusza podobne rozwiązania – pacjent zmuszony jest zadowalać się akceptacją jakiejkolwiek i u kogokolwiek zrealizowanej wizyty psychiatrycznej, byleby tylko była ona w ogóle możliwa.

III Uzyskanie pomocy specjalistycznej w naturalnym środowisku. Nie tylko dostępność, ale i bliskość lekarza względem środowiska, w którym pacjent realizuje swoje cele i zadania życiowe, jest warunkiem Ich wspólnego sukcesu terapeutycznego. Bliskość wobec środowiska to m.in. szansa zaangażowania bliskich pacjenta – przede wszystkim Jego rodziny, ale też przedstawicieli kręgu sąsiedzkiego, przyjaciół, pracodawców, nauczycieli – w proces wspierania osoby zmagającej się z kryzysem. Skuteczność trialogu terapeutycznego jako drogi do mobilizacji ukrytych w osobie chorującej potencjałów wypływa właśnie z naturalnego charakteru więzi łączących tę osobę z gotowymi Ją wspierać pozostałymi podmiotami trialogu. Możliwości spełnienia kryterium wspierania pacjenta w Jego naturalnym środowisku pozbawiony jest lekarz prowadzący wielkiego szpitala psychiatrycznego. Jest to zarazem kryterium konstytuujące te drogi przychodzenia z pomocą pacjentom psychiatrycznym, którymi kroczy psychiatria środowiskowa.

IV Wielopłaszczyznowy charakter oddziaływań terapeutycznych. Doświadczenie uczy, iż najskuteczniejszym sposobem wsparcia pacjenta w Jego naturalnym środowisku jest przede wszystkim ten, który angażuje Jego własny potencjał. Następnie – winna to być pomoc, w obrębie której systematyczna wizyta u lekarza prowadzącego, udział zainteresowanego w psychoterapii indywidualnej, rodzinnej czy grupowej, w razie potrzeby – skorzystanie z usług oddziału dziennego opieki psychiatrycznej – w sposób trwały układają się w jeden spójny system oddziaływań terapeutycznych.
Im większą aktywność podejmuje podmiot angażujący się w proces własnego zdrowienia, tym liczniejsze i bardziej dotkliwe ograniczenia i deficyty mogą zostać przezeń przezwyciężone. Zatem także w wypadku pacjentów już mocno zaangażowanych w wysiłek odzyskiwania zdrowia, odbudowywania kompetencji społecznych, redukcji wywołanych chorobą deficytów – dostępność przygotowanych profesjonalnie specjalistów z różnych dziedzin może okazać się rozstrzygająca o wspólnym sukcesie.
Dobrze by się stało, gdyby grono tych zaangażowanych we wspieranie pacjenta specjalistów poszerzonym być mogło o asystentów zdrowienia. Podobieństwo doświadczeń, empatia, długa – przebyta przez samych asystentów zdrowienia, ukoronowana przebytymi kursami ex-in – droga, stwarzają niepowtarzalną szansę otoczenia pacjentów optymalną, chętnie akceptowaną i budzącą zaufanie opieką.

V Zachowanie równowagi między farmakoterapią a różnymi formami psychoterapii. Wypowiadający te słowa nie posiada żadnych kompetencji, które mogłyby go uprawniać do wypowiadania sądów na temat optymalnych dróg farmakoterapii. Jest równocześnie rzeczą powszechnie znaną, iż wielu pacjentów, którzy troskę o stan swojego zdrowia psychicznego ograniczają do systematycznego przyjmowania leków psychotropowych – pozostaje na etapie braku Nadziei na odkrycie satysfakcjonujących perspektyw życiowych. Są to niekiedy pacjenci, w których życiu przez dziesięciolecia niewiele zmienia się na lepsze.
Nadzieja, która uzdalnia do aktywnej wobec własnego życia i zdrowienia postawy, rodzi się bowiem w kontekście relacji z innymi ludźmi. Psychoterapia nie tylko opiera się na takich właśnie relacjach, ale i prowadzi do uzdrowienia tych, które podopieczny nawiązał już samodzielnie we własnym życiu, ułatwiając nawiązywanie nowych. Upowszechnienie leków nowej generacji sprawia, iż widok pacjenta oszołomionego wskutek przyjmowania wywierających również niekorzystne skutki środków, napotykającego z tego powodu na dodatkowe przeszkody w komunikacji z innymi – należy już do przeszłości. Pozostającym na linii oczekiwań pacjentów wyzwaniem jest zaś taki udział psychoterapii w modelu opieki psychiatrycznej, aby pacjent spotykał się z pomocą w podejmowaniu wysiłków większej aktywności życiowej, realizacji istotnych celów życiowych, jak ukończenie szkoły i uczelni wyższej, podjęcie pracy, założenie rodziny, kultywowanie zainteresowań i pasji, rozwijanie talentów.

Niniejszy referat nie powinien być zbiorem „pobożnych życzeń” pod adresem psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Aby nim nie był, stale podkreślać należy, iż decydująca rola w procesie zdrowienia przypada samemu pacjentowi. Wiadomo, iż w krytycznym momencie choroby oczekiwania pacjentów wobec systemu mogą być wręcz wygórowane. W obliczu dojmującego cierpienia pacjent (niejednokrotnie również: Jego rodzina) skłonny jest oczekiwać na zdjęcie zeń całego ciężaru choroby, na nagłe i całkowite odwrócenie jej skutków. Oczekiwania podobne – choć całkowicie nierealistyczne – noszą jednak w sobie pewne zdrowe jądro: wiążą się z Nadzieją wyzdrowienia, gotowością do współpracy z profesjonalistami, przede wszystkim zaś – gotowością otworzenia się przed drugim, przyjęcia pomocy. Oby ta Nadzieja uzyskania pomocy ze strony najlepiej do tego przygotowanych przedstawicieli psychiatrii środowiskowej nigdy nie zawiodła nikogo z nas!
Na zakończenie przedstawić chciałbym jeszcze kilka szczegółowych postulatów. W Lublinie – ośrodku rozwiniętej psychiatrii środowiskowej – niektóre spośród nich brzmieć mogą jak próba „wyważania otwartych drzwi”. Nie wszędzie jednak i nie w każdym czasie brzmieć one musiałyby jak oczywistość.
Po pierwsze: wizyta lekarska to czas poświęcony pacjentowi a nie dokumentom, formularzom i ankietom. Pacjent niewysłuchany to bowiem zawsze ktoś, kto nie uzyskał w toku długo oczekiwanej rozmowy przesłanek tej Nadziei, która pozwoliłaby Mu przekroczyć jakiś horyzont swojego cierpienia, pójść naprzód.
Po drugie: ukazywanie dróg do zdrowienia to warunek i kryterium efektywności świadczonej pomocy specjalistycznej. Trudno nie przyznać racji tym spośród pacjentów psychiatrycznych (i Ich rodzin), którzy krytycznie podchodzą do formułowanych wobec Nich komunikatów: „Ma Pan/Pani bardzo poważną diagnozę. Będzie Pan/Pani chorował/chorowała do końca życia i do końca życia przyjmował/przyjmowała leki” - zwłaszcza, jeśli komunikatowi temu nie towarzyszy jakiekolwiek przesłanie Nadziei. Ograniczony chorobą, noszący w sobie cierpienie i zmagający się z kryzysem pacjent jest bowiem zarazem nosicielem potencjału, którego uruchomienie pozwala Mu samemu na odkrycie Prawdy o Nim samym.
Po trzecie: (częsta) rozmowa z psychologiem w szpitalu powinna być standardem każdej hospitalizacji. Jakkolwiek bowiem tradycyjny kształt opieki szpitalnej zmienia się pod wpływem sukcesów psychiatrii środowiskowej – szpital psychiatryczny zachowuje swą aktualność jako ostateczna alternatywa w szczególnych wypadkach. Ważne, aby był miejscem afirmacji godności osoby chorującej i Jej praw, miejscem rozładowywania a nie generowania lęków, odzyskiwania wiary w siebie.
Po czwarte: do przezwyciężenia postaw stygmatyzujących i stereotypów prowadzić może wzrost kompetencji zawodowych lekarzy ogólnych, rozwój świadomości przedstawicieli niższego personelu medycznego i innych pracowników zatrudnionych w służbie zdrowia. Dobrze przygotowany lekarz specjalista nie działa bowiem w próżni społecznej, zaś na utrwalający się w świadomości pacjenta obraz systemu wywierają wpływ również takie – skądinąd marginalne – zjawiska, jak nieuzasadniona przemoc ze strony personelu, „straszenie chorobą”, powielanie stygmy lub odwzorowywanie nieuzasadnionych stereotypów w kierowanych do osoby chorującej wypowiedziach.
Po piąte wreszcie: wiele zależy od rozwoju infrastruktury w sektorze opieki psychiatrycznej a także od kompatybilności systemu ochrony zdrowia psychicznego z sektorami odpowiedzialnymi za zatrudnianie i wspieranie osób niepełnosprawnych. Chodzi bowiem ostatecznie o to, by Nadzieja, którą otrzyma pacjent w złożonym procesie terapeutycznym mogła być Nadzieją realną. Powyższy postulat dotyczy systemu ochrony zdrowia psychicznego o tyle, o ile wysiłki wielu podmiotów na rzecz aktywizacji zawodowej i społecznej osób chorujących psychicznie burzone bywają w wyniku zastosowania standardów i mechanizmów sektorowych niedostatecznie przepojonych logiką solidarności.
O ile zatem powyższy głos ma być głosem całego środowiska, nie może pominąć wołania o większą empatię pod adresem tych wszystkich, od których zależą owoce wspólnych wysiłków osób chorujących i profesjonalistów.


Dziękuję.

wtorek, 27 listopada 2018

Lubelskie Forum Psychiatrii Środowiskowej „Systemowość w ochronie zdrowia psychicznego”


Zgodnie z niepisanym zwyczajem, fora psychiatrii środowiskowej w Lublinie organizowane są jesienią – w nawiązaniu do wypadającego o tej właśnie porze roku Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. Tak też będzie w roku bieżącym – jakkolwiek wstęp na Lubelskie Forum Psychiatrii Środowiskowej „Systemowość w ochronie zdrowia psychicznego” przewidywany był pierwotnie jedynie po uprzednim zgłoszeniu uczestnictwa, organizatorzy zapewniają, iż wstęp dla wszystkich zainteresowanych będzie wolny.
            Poniżej zamieszczam ostateczną wersję programu Forum, do udziału w którym organizator - Lubelskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego wszystkich chętnych, a zwłaszcza osoby chorujące, Ich rodziny i profesjonalistów, serdecznie zaprasza.

Zygmunt Marek Miszczak

Lublin, Hotel VICTORIA, 29 listopada 2018

9.00 – 10.00 Rejestracja uczestników
10:00 - 10:15 Otwarcie konferencji
10.15 – 10.40 Strategia państwa w zakresie zdrowia psychicznego (Dariusz Poznański – Z-ca Dyrektora Dpt. Zdrowia Publicznego MZ)
10.40 – 10.55 - Działania Miasta Lublin w zakresie ochrony zdrowia psychicznego (Przedstawiciel Władz Miasta Lublin)
10.55 – 11.20 Oczekiwania osób doświadczających kryzysów psychicznych wobec systemu ochrony zdrowia psychicznego (Zygmunt M. Miszczak – Prezes Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY)
11.20 – 11.45 Systemowość w ochronie zdrowia psychicznego z perspektywy rodzin osób doświadczających kryzysów psychicznych (prof. Małgorzata Kowalewska - Prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Rodzin Zdrowie Psychiczne)
11.45 – 12.30 Panel dyskusyjny (Moderator: dr hab. Andrzej Kapusta – Kierownik Zakładu Antropologii Kulturowej, UMCS Lublin)
12.30 – 13.00 Przerwa kawowa
13.00 – 13.25 Promocja i profilaktyka w zakresie zdrowia psychicznego (dr hab. Hanna Karakuła-Juchnowicz – Kierownik I Kliniki Psychiatrii, Psychoterapii i Wczesnej Interwencji, UM Lublin)
13.25 – 13.50 Wczesne wykrywanie zaburzeń psychicznych i zapobieganie nawrotom (prof. Andrzej Czernikiewicz, Zakład Logopedii i Językoznawstwa Stosowanego UMCS Lublin)
13.50 – 14.15 Rehabilitacja psychiatryczna – jak ją dzisiaj rozumiemy ? (prof. Andrzej Cechnicki – Kierownik Zakładu Psychiatrii Środowiskowej CM UJ Kraków)
14.15 – 15.00 Panel dyskusyjny (Moderator Izabela Hanczyn – Członek Zarządu Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego)
15.00 – 15.15 Podsumowanie obrad i zamknięcie Konferencji
Prowadzenie konferencji: dr Artur Kochański (Prezes Zarządu Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego)

poniedziałek, 19 listopada 2018

AKADEMIA LIDERÓW COGITO – POŻYTECZNE WARSZTATY

Weekendowe wyjazdy do Krakowa to dla wielu przedstawicieli, działających w obszarze psychiatrii ruchów i stowarzyszeń pacjenckich z całej Polski szansa pozyskania kompetencji społecznych i przedyskutowania ważnych dla środowiska zagadnień. W takich właśnie terminach obraduje wielokrotnie w ciągu roku Akademia Liderów Cogito – reprezentacja zaangażowanych społecznie osób chorujących psychicznie.
Ostatnia taka sesja przypadła na ostatnią – w dniach 17-18.XI. 2018 r. sobotę i niedzielę. Temat przewodni: Sposoby pozyskiwania funduszy przez organizacje działające w sektorze ngo – odzwierciedlał potrzeby lokalnych podmiotów. Finansowanie naszych – takich, jak Lubelskie Stowarzyszenie JESTEŚMY – organizacji to warunek ich istnienia i prowadzenia wielorakich działań, zmierzających w kierunku upodmiotowienia osób niepełnosprawnych psychicznie. Reprezentanci naszego Stowarzyszenia wracali zatem z krakowskiego spotkania ubogaceni pożyteczną wiedzą i lepiej przygotowani do pełnienia swojej funkcji społecznej.
Jakkolwiek w ciągu dwóch dni warsztatów nie udało się wyczerpać tego doniosłego zagadnienia, przed nami udział w kolejnych sesjach Akademii Liderów Cogito i perspektywa podjęcia nowych tematów. Spośród nich szczególnie ważnym będzie wszechstronne przygotowanie się reprezentowanych w płaszczyźnie ALC środowisk do zaplanowanego na czerwiec 2019 r warszawskiego II Kongresu Zdrowia Psychicznego.
Członków i sympatyków Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY zainteresuje informacja, iż gospodarzem jednej z pierwszych w przyszłym roku sesji Akademii będzie właśnie ośrodek lubelski. Przed naszym Stowarzyszeniem stoi zatem nie lada wyzwanie: gospodarze krakowskich spotkań wysoko zawiesili poprzeczkę, czyniąc zadość wszelkim wymogom gościnności i sprawnej organizacji...
O kolejnych spotkaniach Akademii, jak również o kolejnych działaniach LSJ będziemy informowali naszych Czytelników.


Zygmunt Marek Miszczak

sobota, 11 sierpnia 2018

ZIELONE ŚWIATŁO DLA KURSU EX-IN W LUBLINIE?

Dobrze by się stało, gdyby poniższy artykuł zainicjował w kręgach pacjentów i profesjonalistów z zakresu psychiatrii dyskusję na temat perspektyw zorganizowania w Lublinie kursu ex-in. Minimalnym – stojącym przed piszącym te słowa – zadaniem jest kompetentne wprowadzenie Czytelników w problemy związane z planowanym ustanowieniem nowego zawodu asystenta zdrowienia. Oba użyte wyżej terminy: kurs ex-in (kurs eksperta przez doświadczenie) i asystent zdrowienia funkcjonują w obiegu języka psychiatrii (przede wszystkim psychiatrii środowiskowej) od (względnie) niedawna, stąd wyjaśnić wypada ich znaczenie.
Asystent zdrowienia to – nie wprowadzony jeszcze oficjalnie – zawód otwierający przed pozostającymi w remisji i specjalnie przygotowanymi osobami chorującymi psychicznie drogę do służenia swoim doświadczeniem innym – aktualnie zmagającym się z kryzysem – osobom chorującym. Warunkiem podjęcia pracy w tym zawodzie jest – obok doświadczenia kryzysu psychicznego – odbycie kursu eksperta przez doświadczenie. Kursy tego rodzaju przeprowadzane są w kilku ośrodkach w Polsce od 2013 r. - m.in. przez Fundację Wspierania Rozwoju Społecznego „Leonardo” i Fundację Polski Instytut Otwartego Dialogu.
Przygotowują one absolwentów nie tylko do pełnienia roli osoby towarzyszącej w zdrowieniu, ale także do pełnienia pokrewnych ról edukatora i pełnomocnika osób dotkniętych kryzysem psychicznym. Tak wykształcone osoby stały się w wielu krajach zachodnioeuropejskich cenionymi i poszukiwanymi specjalistami wspierającymi proces kształcenia kadr z zakresu psychiatrii.
Idea wprowadzenia zawodu asystenta zdrowienia (w mniejszym stopniu idea samego kursu ex-in) może być przedmiotem kontrowersji, wiąże się bowiem z wieloma przewartościowaniami, jakich będzie należało dokonać w tradycyjnym rozumieniu roli pacjenta w procesie terapeutycznym, Jego podmiotowości i kompetencji a nawet takich pojęć, jak choroba i zdrowienie.
Eksperci i organizatorzy kursów nie kryją możliwych do wystąpienia trudności, mogących zakłócić proces wkraczania przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego w nowe dla Nich role. Równocześnie założeniem kursu jest przezwyciężenie wszystkiego tego, co w owych trudnościach ma charakter subiektywny i przezwyciężalny. Adepci uzyskują w toku poszczególnych modułów nie tylko lepszy wgląd w siebie i w rozumienie związanych z chorobą doświadczeń, ale nabywają zdolność obiektywizacji tych doświadczeń, przechodząc od indywidualnej perspektywy ja do uniwersalnej perspektywy my. W procesie rozumienia (przebytych już) dróg do zdrowienia uwalniają się do tego, co subiektywne, aby stawać się tym skuteczniejszymi przekazicielami wiedzy i doświadczenia. Wypracowany w toku warsztatów dystans w połączeniu z empatią i rozumieniem choroby stwarzają przesłanki lepszego kontaktu asystenta zdrowienia z podopiecznym. Nikt zaś problemów osób chorujących i pozostających przed Nimi do przebycia dróg zdrowienia nie rozumie tak głęboko, jak inne osoby chorujące.
Nowe podejście – związane z włączeniem w obręb relacji terapeutycznej nowego punktu widzenia – chroni podopiecznych przed takimi występującymi wielokrotnie na gruncie tradycyjnej psychiatrii zagrożeniami, jak skostnienie, rutyna, depersonalizacja pacjentów, Ich dyskryminowanie, czy swoisty paternalizm za strony lekarza prowadzącego. Antidotum na takie przejawy dehumanizacji opieki psychiatrycznej stanowić może większa wrażliwość asystentów zdrowienia, Ich specyficzne usytuowanie określane przez niektórych jako pośrednie między lekarzem a pacjentem.
Przed asystentami zdrowienia – właśnie jako podmiotami wyposażonymi w specyficzne zasoby emocjonalne i kompetencje zawodowe – stoi zaś wyzwanie polegające na wsłuchiwaniu się w głos podopiecznych, Ich inspirowaniu i motywowaniu do podejmowania trudu zdrowienia i rozwoju, a także udzielaniu wsparcia na wszystkich etapach tego procesu. Nie ulega wątpliwości, iż dopełnienie relacji zachodzącej pomiędzy lekarzem profesjonalistą a pacjentem (także relacji zachodzących w obrębie trialogu terapeutycznego) o udział asystenta zdrowienia prowadzić może do wzbogacenia płaszczyzn ekspresji osobowości u samych podopiecznych, jest bowiem wyrazem pełniejszego pochylenia się nad Ich potrzebami i prowadzi do pilniejszego wsłuchania się w Ich głos.
Perspektywy trwałego zatrudniania asystentów zdrowienia (wielu spośród absolwentów kursów ex-in ma już za sobą staże zawodowe) zależne są od spełnienia szeregu warunków – przede wszystkim zaś od właściwego pojmowania Ich roli zawodowej oraz przygotowania środowisk profesjonalistów do współpracy z nowymi, może wymagającymi, ale wnoszącymi niepowtarzalną, twórczą, opartą na doświadczeniu perspektywę – podmiotami.
Stojącym przed nowoczesną psychiatrią środowiskową wyzwaniem będzie wypracowanie mechanizmów superwizji - tj. mechanizmów wsparcia psychologicznego i profesjonalnego - dla nowo zatrudnionych asystentów zdrowienia.
Czy środowiska pracowników sektora opieki zdrowia psychicznego (nie tylko na terenie Lublina) skłonne będą do uznania względności (jednostronności) własnej, rzetelnie w toku studiów medycznych nabytej, perspektywy czysto profesjonalnej? Czy lubelskie środowisko użytkowników psychiatrii zdolne będzie wyłonić z siebie wymagane grono ok. 20-tu uczestników kursu (tyle na ogół wynosi standardowa Ich liczba)? Czy długość trwania kursu (12 spotkań po – rozłożone każdorazowo na 2 dni – 16 godzin) nie będzie stanowić przeszkody w podjęciu przez kandydatów konkretnych – sprzyjających Ich rozwojowi – zobowiązań? Czy na drodze do realizacji zobowiązań uczestników kursu ex-in nie wystąpią inne jeszcze (np. zdrowotne) trudności (o finansowych nie piszę; uczestnictwo w kursie tradycyjnie wolne było – jako realizowane na drodze różnych projektów – od opłat)?
Doświadczenie wykazuje, iż ukończenie kursu o omawianym tutaj profilu staje się potężnym czynnikiem rozwoju osobowego oraz wiąże się z polepszeniem stanu zdrowia i utrwaleniem motywacji prospołecznej u tych uczestników, którzy mocno zaangażowali się w jego ideę. Wielu spośród absolwentów czeka na sygnał umożliwiający Im podejmowanie na trwałe obowiązków zawodowych.
Niech zatem każdy z nas - Czytelnicy, profesjonaliści i użytkownicy psychiatrii, odpowie sobie na pytanie: czy warto przed ideą zorganizowania w Lublinie kursu ex-in uruchomić zielone światło?


Zygmunt Marek Miszczak

sobota, 2 czerwca 2018

XVI FORUM PSYCHIATRII ŚRODOWISKOWEJ WAŻNE TEMATY, NOWE DOŚWIADCZENIA

Krakowskie – i nie tylko – Fora Psychiatrii Środowiskowej Beneficjentów, Rodzin i Profesjonalistów stały się tradycyjnie okazją do spotkania zaangażowanych społecznie osób chorujących z przedstawicielami świata instytucjonalnej psychiatrii (i innych nauk) oraz wszystkimi, którym bliska jest problematyka zdrowia psychicznego. Są otwarte na głos wszystkich, których refleksja ukierunkować może dyskusję nad drogami rozwoju psychiatrii środowiskowej, inspirować do wysiłku zdrowienia osoby chorujące, dać oparcie Im samym, Ich rodzinom i bliskim.
Przeprowadzona w dniach 24-25 maja 2018 r. w Auli Nowodworskiej Collegium Medicum UJ w Krakowie XVI edycja tego Forum wpisała się więc w długą i chlubną tradycję. Bogaty program imprezy, który znalazł uszczegółowienie w sześciu sesjach (I: Psychiatria zorientowana na osobę; II: Co pomaga zdrowieć?; III: Co pomaga zdrowieć? Uniwersytet przeciwko piętnu; IV: Psychiatria i duchowość; V: Jak psychoterapia pomaga zdrowieć?; VI: Akademia Liderów – Asystent zdrowienia) nie pozwala na oddanie całego bogactwa wypowiedzianych treści w jednej krótkiej relacji.
Spośród ogółu przedstawionych doświadczeń, wyników badań i koncepcji postaram się wyłowić jedynie te, które mogą być szczególnie użyteczne w naszej refleksji na temat zdrowienia z choroby psychicznej, a które najlepiej zapisały się w pamięci piszącego te słowa.
Nie ma zdrowienia z choroby psychicznej – to największy mit XX wieku” - te słowa otwierającego Forum prof. Andrzeja Cechnickiego stanowiły najlepszy wstęp do kolejnych wygłoszonych wykładów i paneli dyskusyjnych. Zanim jednak oddano głos prelegentom, miała miejsce ważna uroczystość wręczenia kolejnego, dwunastego już Certyfikatu Eksperta Cogito, którego posiadaczem została Katarzyna Szczerbowska z Warszawy.
Tłumaczony z języka angielskiego wykład Mileny Ruggeri nt. „Integracja zwykłych i specjalistycznych zespołów leczenia środowiskowego w rozwoju holistycznego podejścia do leczenia” stanowił przekaz pozytywnych i negatywnych doświadczeń rozpoczętej w 1978 r. Włoskiej Reformy Psychiatrycznej. Stopniowe likwidowanie szpitali, spadek przyjęć bez zgody pacjenta, lokowanie oddziałów psychiatrycznych w szpitalach ogólnych, tworzenie ośrodków środowiskowej opieki psychiatrycznej – to jedna twarz włoskiej reformy. Jej – wypływające z zaniedbania refleksji nad kierunkiem rozpoczętych przemian – oblicze drugie to daleko idąca fragmentaryzacja i brak kontynuacji leczenia w wypadku poszczególnych pacjentów.
Płynącym z wykładu wnioskiem był postulat podejścia całościowego do planowanych obecnie w Polsce projektów psychiatrycznej opieki środowiskowej. Podejście takie wymaga skupienia uwagi na całej osobie, całym systemie opieki i całej społeczności.
Kolejne dwa spośród mieszczących się w Sesji I wykładów miały za wspólny temat zagadnienie: „Pilotaż NPOZP w latach 2018-2023”. Wygłosili je kolejno: prof. Jacek Wciórka i dr Marek Balicki.
Wykład prof. Jacka Wciórki koncentrował się za zagadnieniu warunków, w jakich toczy się i toczyć się powinien proces dochodzenia do ostatecznego kształtu reformy opieki psychiatrycznej w naszym kraju. Towarzyszący jej wprowadzaniu kontrakt społeczny rodzi się bowiem ze zderzenia dwóch konfliktów: konfliktu wartości pomiędzy interesariuszami zmiany oraz konfliktu interesów pomiędzy interesariuszami zmiany. Skuteczność przezwyciężania barier związanych z legislacją zależy zaś od dokonania zmian w sferze aksjologicznej. Przyczółkiem zmian i zarazem ich główną częścią są rodzące się centra zdrowia psychicznego, łączące w sobie takie aspekty postaw i realizowanych wartości, jak godziwość, podmiotowość, poszanowanie i zrozumienie.
Przedmiotem wykładu dr Marka Balickiego był całokształt prawnych, ekonomicznych, instytucjonalnych i organizacyjnych warunków przejścia od dotychczasowego, w dużej mierze azylowego i opresyjnego modelu opieki psychiatrycznej do modelu psychiatrii środowiskowej.
Sesję I zakończył panel dyskusyjny, którego uczestnicy – w tym przedstawiciele środowiska osób chorujących – podkreślili zarówno budzące Nadzieję, jak i rozczarowanie aspekty realizowanego dziś modelu psychiatrii.
Jak trafnie zauważył Mateusz Biernat, model ten charakteryzuje się przewagą leczenia nad zdrowieniem. Korelatem owej nierównowagi systemowej jest niewielka ilość zakładów aktywności zawodowej i klubów integracji społecznej w systemie wsparcia osób chorujących psychicznie.
Z kolei zdaniem Barbary Banaś na podkreślenie zasługuje fakt udziału osób chorujących – członków Stowarzyszenia „Otwórzcie Drzwi” - w badaniach naukowych mających za przedmiot problematykę zdrowia psychicznego.
Pierwszą z poświęconych czynnikom zdrowienia sesji wypełniły wypowiedzi Anny Węglarz i Anny Pituch-Noworolskiej na temat: „Jak poezja pomaga w zdrowieniu” oraz Łukasza Muldner-Nieckowskiego na temat: „Czy przyjemność seksualna pomaga w zdrowieniu?”.
Głęboko osobiste świadectwo tworzącej od lat poezję Anny Węglarz pozwoliło słuchaczom uświadomić sobie wielość aspektów terapeutycznych, w jakich rozpatrywać można uprawianie twórczości poetyckiej. „Głęboki smutek może stać się źródłem czegoś pięknego – poezja pomaga mi to sobie uświadomić” - mówiła prelegentka. Poezja nie tylko staje się narzędziem odkrywania przez autora tego wszystkiego, co w nim tkwi, ale i może przywracać poczucie godności: świadomość tego, że jest się innym potrzebnym.
„Dlaczego i kiedy tworzymy?”; „W jaki sposób dokonuje się nasz dialog ze światem?” - zastanawiała się prowadząca nie od dziś warsztaty poetyckie z chorującymi Anna Pituch-Noworolska. Proste odpowiedzi na powyższe pytania dotykają głębi duszy i głębin bólu dotykającego osoby tworzące. Piszemy, kiedy coś nas boli; chcemy coś przekazać a boimy się to przekazać w inny sposób. Przekazujemy to, co sami wybraliśmy do przekazu – celem jest zaś to, aby odbiorca zamyślił się, „kupił” naszą refleksję, mógł za jej pośrednictwem dostrzec to, co nas boli...
Zawarte w wykładzie Łukasza Muldner-Nieckowskiego nt. „Czy przyjemność seksualna pomaga w zdrowieniu” rozważania sytuowane były poza jakimkolwiek kontekstem aksjologicznym, zmierzając do wykazania związku pomiędzy doświadczeniem przyjemności seksualnej a perspektywą zdrowienia pacjentów psychiatrycznych. Konsekwencją takiego podejścia było m.in. twierdzenie, iż praktyka masturbacji może być dopuszczalną i zalecaną przez lekarzy seksuologów i terapeutów, o ile nie wiąże się z wystąpieniem wyrzutów sumienia u osoby chorującej.
Podsumowujący Sesję II panel dyskusyjny zdominowała polemika pomiędzy piszącym te słowa a Autorem ostatniego ze wspomnianych wykładów. W ocenie Zygmunta Marka Miszczaka odrywanie przejawów seksualności człowieka od kontekstu Miłości między dwojgiem ludzi, rozumianej jako postawa oparta na odpowiedzialności za partnera, szacunku dlań i gotowości służenia jest przejawem dehumanizacji. Tym, co służy zdrowieniu może być wyłącznie postawa Miłości wyzwalającej w osobie chorującej ukryty potencjał i angażującej Ją w akt oddania siebie drugiemu, który z kolei swój właściwy wyraz znajduje w związku opartym na wyłączności i wierności, a zatem w małżeństwie.
Przyjęte przez występującego w Sesji II wykładowcę rozumienie seksualności prowadzić może osoby chorujące do uzależnień, destrukcji osobowości i czynić je niezdolnymi do dawania siebie drugim. Jest też wyrazem seksuologii jako nauki w danym ujęciu pozbawionej wewnętrznej osi aksjologicznej, a zatem – w ostatecznych swych konsekwencjach – szkodliwej dla pacjenta.
Wypowiedzi kolejnych panelistów, w tym Anny Węglarz, Anny Pituch-Noworolskiej, Liliany Boryckiej, a także Zygmunta Marka Miszczaka pozwoliły na uwypuklenie związku twórczości poetyckiej z opartą na gotowości dzielenia się z innymi poznanym Pięknem postawą twórczą.
Inicjujący Sesję III wykład Agnieszki Lewonowskiej-Banach nt. „Jaka praca jest receptą na zdrowie? - 15 lat doświadczeń Pensjonatu u Pana Cogito” zmierzał do syntetycznego przekazania tych doświadczeń, które w związku z funkcjonowaniem samego Pensjonatu okazały się najmocniej wspierającymi proces zdrowienia pracowników. Jak wynika ze słów prelegentki, leczącym być może samo środowisko pracy, sprzyjające kultywowaniu przyjaźni, doświadczeniu życzliwości ze strony współpracowników. Pomocni przełożeni, kontrolowany poziom stresu, wysoki poziom zaopiekowania się pracownikiem – wszystko to pozwala mówić o terapeutycznym charakterze oferowanych przez Pensjonat stanowisk pracy dla niepełnosprawnych.
„Jaką rolę może odegrać praca na drodze do zdrowienia” - zawarte w tytule wystąpienia Aleksandry Kożuszek pytanie znalazło odpowiedź w dowartościowaniu takich czynników, jak przyjazne środowisko pracy, znaczenie osobistego wysiłku pracy nad pokonywaniem zniechęcenia, rola aktywności w procesie zdrowienia. Stanowiąca głęboko osobiste świadectwo wypowiedź prelegentki kończyła się akcentem optymistycznym: wyzdrowienie jest możliwe, bowiem „nie ma kolców bez róż”.
Wykład Marty Cichońskiej nt. „Dlaczego leczenie w domu pomaga w zdrowieniu” akcentował antynomie pomiędzy dawnym, w wysokiej mierze opresyjnym modelem opieki psychiatrycznej a modelem środowiskowym. W tym ostatnim pacjent zyskuje np. możliwość pozostania w bezpiecznym i znanym sobie środowisku, zaś lekarz – szansę obserwacji pacjenta w Jego naturalnym otoczeniu. Uzdrowienie relacji pacjenta względem osób, z którymi dzieli życie rodzinne, sąsiedzkie czy zawodowe – spotyka się z szansą realizacji.
Zamykający Sesję III panel dyskusyjny zgromadził znanych specjalistów w zakresie psychiatrii. Dr Artur Kochański zauważył, iż „Musimy wszyscy zmagać się z dylematem, na ile dawać ochronę, a na ile wymagać i [...] narażać się na ryzyko. Istnieje [w tym kontekście] potrzeba ciągłego gospodarowania ryzykiem.” Równocześnie „Im bardziej wymagająca jest praca, tym większego pacjent potrzebuje wsparcia”.
W dalszej dyskusji wzięło udział szereg osób, w tym reprezentujących publiczność, jak dzieląca się doświadczeniem swojej pracy w klubie pacjenta Martyna; ukazujący istotne aspekty zawodu psychiatry środowiskowego prof. Bogdan de Barbaro, czy psycholog Ewa Jędrychowska pointująca swoją wypowiedź słowami: „Lekarza potrzebuje człowiek czasem, przyjaciela – zawsze”.
Pierwszą w części piątkowej sesję poświęconą zagadnieniu „Psychiatria i duchowość” rozpoczął film ukazujący sposób przeżywania wiary przez osoby chorujące.
Wypowiadający się w tym filmie ks. Jacek Prusak podjął się występowania w trudnej, podwójnej roli: psychologa i kapłana. Oparta w znacznej mierze na analizie różnych sposobów interpretacji zagadnienia „czy wiara pomaga w zdrowieniu” wypowiedź pozostawiła powyższe pytanie otwartym. Jakakolwiek odpowiedź zaś winna odróżniać kwestie wiary i religijności. Ostatecznie jednak „Jeśli wiara pomaga to dlatego, że spełnia obietnice”; właściwie przeżywana wiara bowiem nadaje życiu sens i przywraca Nadzieję.
Skoncentrowane wokół tematu „Czy wiara pomaga zdrowieć?” refleksje Doroty Wypich oparte były na głębokim przemyśleniu doświadczenia życiowego prelegentki. W udzielaniu odpowiedzi na zawarte w tytule wystąpienia pytanie pomocną stać się może świadomość, z czego chce się wyzdrowieć – taką zaś wiedzę nabywa się przez lata. „Każdy ma swój własny wstęp do spotkania z Bogiem” - zauważyła mówczyni, dla której istotne znaczenie miało spotkanie „cudownych ludzi – uduchowionych, ale nie narzucających swojej wiary” w Kościele św. Marka w Krakowie. Łączący wątki życia duchowego i imperatywu zdrowienia wykład kończył się apelem: „Terapeuci, pomóżcie nam uzdrowić naszą wiarę!”
W wieńczącym sesję panelu padły m.in. tak ważkie i inspirujące stwierdzenia, jak wypowiedziane przez ks. Jacka Prusaka: Nie ma osób nie posiadających jakiegoś obrazu Boga. Zarazem mamy wiele obrazów Boga. Chrześcijaństwo jest jedyną religią, która mówi, że Bóg jest Miłością.
Odpowiadając na zadane z sali pytanie o uzasadnienie potrzeby spowiadania się przed (i tak) kochającym Bogiem, tenże panelista zauważył, iż: „Spowiedź jest mi [jako penitentowi] potrzebna, aby przestać doświadczać poczucia winy. Jeśli dzieje się inaczej, znaczy to, że coś poszło źle: czy to po stronie spowiednika, czy penitenta, czy też w przebiegu samego prowadzonego pomiędzy Nimi dialogu”. Dużą doniosłość posiadała wreszcie, stanowiąca odpowiedź na zawarte w tytułach wykładów pytanie, wypowiedź ks. Jacka Prusaka: „Motywacja zewnętrzna religijności [tj. odwoływanie się do motywów leżących poza samą wiarą] – nie pomaga w zdrowieniu.
Jakkolwiek Sesję V wypełniły wysokospecjalistyczne wykłady poświęcone relacji psychoterapii i zdrowienia, to zawarte w wykładach prelegentów twierdzenia spotkały się z zainteresowaniem publiczności.
Dr Łukasz Gawęda referował zagadnienie „Znaczenia zaburzeń poznawczych i treningu metakognitywnego u osób z ryzykiem zachorowania na psychozę”. Wychodząc od stwierdzenia braku dychotomii pomiędzy zdrowiem i psychozą mówca skoncentrował się na sposobach realizacji zadania terapeutycznego, jakim jest powstrzymanie przekształcenia się stanu ryzyka w stan psychozy. Tutaj zaś kluczowe znaczenie mają sensy, nadawane doświadczeniom psychotycznym, mogącym występować nawet u osób, u których psychozy nie stwierdzono. Nadawanie sensu ma bowiem aspekt nie tylko poznawczy, ale również motywacyjny i emocjonalny.
Ukazując drogi, na których przebiegać może proces terapeutyczny, mówca odkrywał zarazem przed słuchaczami perspektywę, w której wiele spośród dotykających Ich traumatycznych doświadczeń może zostać zinterpretowanych w sposób zapobiegający ryzyku wystąpienia psychozy.
W swoim wykładzie zatytułowanym „Doświadczenie psychozy – pomiędzy myślami a uczuciami” dr Cezary Żechowski wyszedł od związków pomiędzy mechanizmami ukształtowanymi w rozwoju zwierząt a działaniem aparatu psychologicznego człowieka. Wyjaśnił znaczenie siedmiu tradycyjnie rozróżnianych systemów emocjonalno-motywacyjnych człowieka i wyeksponował rolę, jaką ich rozumienie może odegrać w procesie terapeutycznym.
Wykład dr Michała Jasińskiego poświęcony był szczegółowemu zagadnieniu „Rekonsolidacji pamięci w praktyce terapeutycznej”. W oparciu o doświadczenia neuronaukowców ukazał drogi do zneutralizowania – na gruncie psychoterapii – adaptacyjnych schematów myślowych, wywierających destrukcyjny wpływ na życie pacjenta. W takim ujęciu interwencja terapeutyczna polegać ma na wprowadzeniu nowej wiedzy/nowych doświadczeń, zaprzeczających antycypacji, zapisanej w śladzie pamięciowym. Istotnym, płynącym w przytoczonych wyników badań wnioskiem jest: Zmiana konstrukcji emocjonalnych dzięki rekonsolidacji pamięci może istotnie wpływać na efektywność terapii.
Następujący po wykładach panel stał się dla prelegentów okazją do udzielenia odpowiedzi na liczne zadawane przez publiczność pytania. Tak np. odpowiedź na pytanie o szanse przekształcenia terapii w główne narzędzie leczenia psychoz miała charakter zasadniczo pozytywny. Spośród biorących udział w dyskusji przedstawicieli publiczności dr Artur Kochański zaproponował zastąpienie terminu „rekonsolidacja pamięci” terminem „rekonsolidacja umysłu”.
Ostatnią – szóstą Sesję Forum wypełnił wykład Zygmunta Marka Miszczaka poświęcony zagadnieniu: „Asystent zdrowienia – propozycja dla Ciebie?” Prelegent skonfrontował ze sobą budzący optymizm potencjał tkwiący w przyszłym zawodzie asystenta zdrowienia z trudnościami i zagrożeniami na drodze do jego ustanowienia. Jakkolwiek na pytanie o szanse i możliwość realizacji na tej drodze potencjału zawodowego osób chorujących mówca odpowiedział pozytywnie, to otwartą pozostawił kwestię szans przezwyciężania subiektywnych (emocjonalnych) i obiektywnych przeszkód na drodze do ustanowienia nowego zawodu.
Perspektywy jego rychłego wdrożenia stały się jednym z motywów podejmowanych w trakcie wieńczącego wykład panelu dyskusyjnego. Zarówno większość jego uczestników, jak biorący udział w dyskusji przedstawiciele publiczności (w tym stażyści – asystenci zdrowienia) opowiedzieli się za pozytywną odpowiedzią na pytanie o możliwość i celowość uzupełnienia listy zawodów o zawód asystenta zdrowienia w najbliższym czasie. Wypowiedź Zygmunta Marka Miszczaka cechował zaś umiarkowany optymizm – panelista wskazał na fakt, iż środowiska osób chorujących psychicznie znajdują się dopiero na drodze do ujawnienia tkwiącego w nich potencjału.
W swojej podsumowującej XVI Forum Psychiatrii Środowiskowej wypowiedzi prof. Jacek Wciórka powrócił m.in. do kwestii języka, w jakim przedstawiciele różnych środowisk zwykli wypowiadać się na temat problemów zdrowia psychicznego. Dominującą tendencją jest w ostatnim czasie mówienie raczej o kryzysie, niż o schizofrenii. Tam, gdzie inne interwencje nie są możliwe, pozostaje sama możliwość nawiązywania kontaktu z osobami ciepiącymi. Przykładem takiego kontaktu: zarazem spotkania i rozmowy jest kończące się Forum.
Organizatorami XVI Forum Psychiatrii Środowiskowej były: Zakład Psychiatrii Środowiskowej Katedry Psychiatrii UJ CM oraz Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej. Zanim występujący w ich imieniu prof. Andrzej Cechnicki i Barbara Banaś wypowiedzieli formułę: „XVI Forum Psychiatrii Środowiskowej Beneficjentów, Rodzin i Profesjonalistów uważamy za zakończone”, prof. Joanna Krzyżanowska-Zbucka zaprosiła wszystkich obecnych na zbliżający się – zapowiedziany na maj 2019 r.- II Kongres Zdrowia Psychicznego.
Kończące się w ten sposób Forum stanowiło niewątpliwie dla wszystkich jego uczestników najlepsze przygotowanie do obrad kongresowych, mających przed psychiatrią środowiskową, a więc i przed wszystkimi jej beneficjentami otworzyć nowe drogi rozwoju.


Zygmunt Marek Miszczak

środa, 30 maja 2018

APEL DO PRZEDSTAWICIELI MEDIÓW, PRACOWNIKÓW URZĘDÓW I WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW LUBLINA


Minął rok od I Kongresu Zdrowia Psychicznego. Postulaty wprowadzenia w życie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, zabezpieczenia praw osób chorujących psychicznie do godnej opieki stawiane są ze wzrastającą determinacją, ale i Nadzieją. Jej źródłem jest – obok konsolidacji środowisk pacjentów, Ich bliskich i profesjonalistów – wprowadzenie Pilotażu NPOZP.

            Niech otwarcie dróg do realizacji tego Programu przyniesie też zmianę naszego postrzegania osób chorujących i Ich roli w społeczeństwie. Niech dostrzeżenie w osobach zmagających się z kryzysem wartościowych uczestników życia społecznego przywróci Im należny szacunek, zaś dla całego społeczeństwa będzie źródłem ubogacenia w twórcze potencjały. Wszak głoszone na tegorocznym, ogólnokrajowym Marszu Żółtej Wstążki hasła: „GODNA OPIEKA – GODNA CZŁOWIEKA!”, „JESTEM SOBĄ – NIE CHOROBĄ!”, „GODNOŚĆ DLA KAŻDEGO!” to nic innego, jak postulat uczynienia naszego społeczeństwa bardziej sprawiedliwym, solidarnym i otwartym.

            W realizacji tego postulatu każdy z nas powinien dostrzec przestrzeń dla własnych gestów i działań, mających na względzie włączenie aspiracji osób chorujących do godnego życia w spójną wizję dobra wspólnego. Oczekiwania pacjentów psychiatrycznych na wprowadzenie modelu leczenia odpowiadającego nowoczesnym standardom kierowane są pod adresem instytucji i urzędów odpowiedzialnych za formułowanie programów życia i rozwoju naszych społeczności. Pracownicy środków masowego przekazu, jakkolwiek Ich otwarcie na problematykę ochrony zdrowia psychicznego już dziś owocuje delegitymizacją nieuzasadnionych stereotypów, mogą wiele uczynić dla rzetelnego naświetlenia rzeczywistych problemów osób zmagających się z kryzysem psychicznym. Przezwyciężenie postaw i zachowań dyskryminacyjnych i stygmatyzujących zależy wreszcie od każdego z nas!

            W przekonaniu, iż spełnienie tych postulatów stanowić będzie źródło Nadziei dla wszystkich, zaś jakakolwiek dyskryminacja osób zmagających się z kryzysem psychicznym nie znajduje uzasadnienia, pragniemy wyrazić naszą solidarność z tymi, którzy potrzebują naszego wsparcia.

            Dnia 6. czerwca br. (środa) o godz. 12.00  osoby chorujące, profesjonaliści z zakresu opieki psychiatrycznej i wolontariusze wyjdą na ulice naszego miasta, aby wszystkim, którzy odpowiedzą na Ich apel wręczyć żółte wstążki – symbol solidarności ze sformułowanymi w toku I Kongresu Zdrowia Psychicznego, ciągle oczekującymi na wypełnienie, postulatami swojego środowiska. Będą one rozdawane w okolicach Trybunału przy ul. Rynek 1, na Placu Litewskim, pod Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego przy ul. Artura Grottgera 4 oraz pod Urzędem Wojewódzkim przy ul.  Spokojnej 4.

            W imieniu biorących udział w tej akcji uczestników ośrodków wsparcia oraz członków reprezentujących osoby chorujące i profesjonalistów stowarzyszeń apelujemy o symboliczne wyrażenie solidarności z osobami chorującymi psychicznie. Niech wpięta w widoczną część garderoby żółta wstążka stanie się znakiem odrzucenia przez nas postawy stygmatyzacji i dyskryminacji osób dotkniętych kryzysem psychicznym, zaproszenia najsłabszych spośród nas do uczestnictwa w tworzeniu dobra wspólnego naszych społeczności.



W imieniu ŚRODOWISK OSÓB CHORUJĄCYCH PSYCHICZNIE I PROFESJONALISTÓW Z ZAKRESU ZDROWIA PSYCHICZNEGO



















Zygmunt Marek Miszczak                                                    Dr n. med. Artur Kochański

Prezes Zarządu Lubelskiego                                                             Prezes Zarządu

Stowarzyszenia JESTEŚMY                                                Lubelskiego Stowarzyszenia

                                                                                              Ochrony Zdrowia Psychicznego