czwartek, 10 czerwca 2021

WOKÓŁ III KONGRESU ZDROWIA PSYCHICZNEGO

 

W dniu 7. VI. 2021 r. odbył się w Warszawie III Kongres Zdrowia Psychicznego. W jego programie znalazły się sesje poświęcone istotnym aspektom realizowanej obecnie reformy psychiatrii w Polsce, zmierzającej do odejścia od modelu azylowego na rzecz podejścia lepiej respektującego podmiotowy status pacjenta. Dlatego też tytuł I Sesji panelowej brzmiał: Reforma psychiatrii „Od pacjenta do osoby”. Uczestnicy II Sesji – Reforma Psychiatrii dzieci i młodzieży „Czy mamy jeszcze czas?” skupili swoją uwagę na wynikających z wieloletnich zaniedbań w zakresie funkcjonowania tego działu psychiatrii wyzwaniach. Nie zabrakło w toku Kongresu refleksji (mini wykłady w końcowej jego części) nad wpływem okresu pandemii na stan zdrowia psychicznego całej naszej populacji, a zwłaszcza tej jej części – dzieci i młodzieży, która najboleśniej odczuwa niezdolność systemu opieki psychiatrycznej do zapewnienia jej efektywnej opieki.

Punktem dojścia obrad kongresowych stała się przyjęta Deklaracja Warszawska, której treść zamieszczam poniżej.

Jakie są najbardziej charakterystyczne płaszczyzny troski uczestników Kongresu – profesjonalistów z zakresu psychiatrii oraz samych zainteresowanych: pacjentów i Ich rodzin?

Ważne jest osiągnięcie - z myślą właśnie o beneficjentach opieki psychiatrycznej – maksimum korzyści z trwającego obecnie (przedłużonego do końca 2022 r.) Pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego. Chodzi zwłaszcza o to, aby rok 2023 stał się już okresem opartego na ustawie nowego systemu centrów zdrowia psychicznego. Nie na ostatnim miejscu jest tu upowszechnienie samych centrów: liczba 33 działających w ramach Pilotażu centrów (w skali kraju) domaga się zwielokrotnienia. Ta forma wyjścia naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, kumulująca czynnik bliskości opieki w stosunku do potrzeb, wykorzystująca w jednym miejscu możliwości oddziału całodobowego, oddziału dziennego, zespołu leczenia środowiskowego, poradni zdrowia psychicznego oraz pomocy doraźnej stwarza optymalne warunki szybkiej i skutecznej interwencji specjalistycznej. Nie trzeba dodawać, iż nie może ona być rezerwowana dla wybranej tylko grupy ośrodków, objętych dziś Pilotażem.

Przezwyciężenia domagają się pewne niekonsekwencje w zakresie promocji ważnego aspektu funkcjonalnego centrów, jakim jest wymóg zatrudniania w nich asystentów zdrowienia. Jakkolwiek obowiązek ich zatrudniania wypływa już dziś z litery prawa, nie zatroszczono się do dzisiaj o otoczenie prawno-instytucjonalne warunkujące możliwość wykształcenia samych asystentów zdrowienia. Jak wiadomo, aspirujące do wykonywania tego zawodu osoby muszą ukończyć specjalistyczny kurs ex-in, zaś w wielu jeszcze ośrodkach (w tym lubelskim) nie zagwarantowano chętnym łatwego (bezpłatnego) dostępu do organizacji kursu. Brakuje konkursów umożliwiajcych zgłoszenie projektu organizacji kursu ex-in.

Dla funkcjonowania centrów istotne jest zabezpieczenie ich autonomii, w tym zwłaszcza samodzielności w dysponowaniu budżetem. To sami profesjonaliści, obcujący na co dzień z pacjentami i orientujący się w potrzebach Ich środowiska wiedzą najlepiej, jaki sposób wydatkowania funduszy zabezpieczonych na leczenie będzie najbardziej efektywny. Z takim podejściem najlepiej zaś koresponduje system ryczałtowy finansowania centrów.

Kolejne aspekty to – obok konieczności zwiększenia odstetka wydatków na psychiatrię w ramach budżetu służby zdrowia (pomimo dokonanego w ostatnich latach znacznego postępu w finansowaniu służby zdrowia) - kwestia zapewnienia ogólnomedycznej opieki specjalistycznej na terenie placówek opieki psychiatrycznej, zwłaszcza szpitali. Stan obecny, w którym pacjentowi przyjętemu w wypadkach nagłych placówki te nie gwarantują w trybie natychmiastowym np. zastosowania rentgena lub innej procedury umożliwiającej leczenie – jest nie do utrzymania. Nie bez racji istniejący w tym zakresie stan prawny kojarzony bywa ze stygmatyzacją i dyskryminacją osób zmagających się s kryzysem psychicznym.

W całej bowiem reformie opieki psychiatrycznej ważne jest również i to, aby nie zagubić jej istotnego sensu, jakim jest zabezpieczenie godności pacjenta, Jego podmiotowości i sprawczości w życiu i w procesie leczenia. Możemy zatem mówić o istotnych wyzwaniach w zakresie pracy nad polepszeniem świadomości co do praw i godności osób chorujących. Stojące przed nami wszystkimi wyzwania w tym zakresie są ogromne. Rozwiązanie instytucjonalne, jakim jest wykorzystanie potencjału asystentów zdrowienia w zakresie Ich współpracy z profesjonalistami napotykało i napotyka nadal opór w pewnej części środowiska profesjonalistów. Stygmatyzują nie tylko osoby niezorientowane w problemach osób chorujących, ale także sami pacjenci, lekarze (wątek ten bywa często podnoszony w wystąpieniach lubelskiego psychiatry dr Artura Kochańskiego), przedstawiciele środowisk będących faktyczną awangardą dążeń do upodmiotowienia pacjentów, osoby o niekwestionowanej najlepszej woli.

Na marginesie: pamiętam, jak w okresie, kiedy byłem uczestnikiem ogólnopolskiej Akademii Liderów Cogito towarzyszyło mi żywe odczucie braku akceptacji dla wielopłaszczyznowego charakteru przyświecającej mi motywacji do zaangażowania się we wspólnej sprawie służby osobom chorującym. Wymiar inspiracji religijnej (której nikomu nie można narzucać!), etycznej, czy nawet patriotycznej nie tyle był brany w nawias w dyskusjach, ile postrzegany był jako balast – czynnik, który należy poświęcić dla wyższego dobra, jakim było wspólne działanie. W ten sposób uniemożliwiono mi zaangażowanie posiadanych potencjałów na rzecz dobra wspólnego społeczności osób chorujących psychicznie.

Tyle tytułem podzielenia się swoim osobistym doświadczeniem, które utwierdza mnie w przekonaniu, iż faktyczna akceptacja podmiotowości, a zatem także uprawnień, potrzeb, subiektywnej „inności” osób, którym dedykowany był III Kongres Zdrowia Psychicznego domaga się istotnych i długofalowych procesów, zmierzających do porzucenia postaw stygmatyzacji. Domaga się także rodzącej afirmację drugiego jako osoby – postawy, określanej często jako empatia.

W kształtowaniu takich postaw wiele dobrego mogą uczynić nie tylko uczestnicy obrad kongresowych, ale każdy, kto solidaryzuje się ze sformułowanym przez Nich przesłaniem.


Zygmunt Marek Miszczak






DEKLARACJA WARSZAWSKA III

My, zebrani dziś w Warszawie, uczestnicy III Kongresu Zdrowia Psychicznego: osoby doświadczające kryzysów zdrowia psychicznego i ich bliscy, pracownicy ochrony zdrowia i pomocy społecznej i oświaty, przedstawiciele nauki, kultury

i polityki, sojusznicy i przyjaciele ruchu przełamywania uprzedzeń wobec osób w kryzysach psychicznych oraz barier w udzielaniu im właściwej i skutecznej pomocy

przypominamy:

zdrowie psychiczne jest fundamentalnym dobrem osobistym człowieka, którego ochrona należy do obowiązków państwa,

przemyślana troska o zdrowie psychiczne buduje kapitał osób, rodzin i społeczeństwa,

przyjazny, sprawny system pomocy i wsparcia w kryzysach zdrowia psychicznego przeciwdziała tragediom indywidualnym i rodzinnym oraz wielkim stratom społecznym,

naruszanie niezbywalnej godności i praw osób w kryzysie psychicznym wynika z ludzkiej ignorancji, wadliwego prawa oraz z niewydolności instytucji – co można zmienić;

stwierdzamy:

Deklaracje wcześniejszych Kongresów (2017, 2019) zaowocowały rozpoczęciem oczekiwanej od dziesięcioleci środowiskowej transformacji systemu ochrony zdrowia psychicznego dla dzieci, młodzieży

i dorosłych,

dziękujemy wszystkim, którzy swoimi decyzjami przyczynili się do uruchomienia zmian,

rozpoczęta zmiana wymaga jednak uważnej, wytrwałej i sprawnie zarządzanej kontynuacji, a ujawniane bariery, próby hamowania lub cofania – stanowczego przeciwdziałania;

dlatego oczekujemy i żądamy:

konsekwentnych działań na rzecz rozwoju trójpoziomowego systemu środowiskowej opieki dla dzieci

i młodzieży oraz ściślejszej integracji działania psychologicznych poradni środowiskowych I poziomu ze zdefiniowanymi obszarowo szkołami oraz aktywnością psychologów szkolnych,

konsekwentnych działań na rzecz rozwoju systemu środowiskowej opieki dla dorosłych:

przygotowania mapy obszarów odpowiedzialności centrów zdrowia psychicznego (CZP) i wydatnego rozszerzenia opieki środowiskowej (co najmniej 30% populacji Polski) do zakończenia projektu pilotażowego w grudniu 2022 roku,

ustanowienia warunków (podstawy ustawowe, standard organizacyjny) i planów (kształcenie kadr, infrastruktura) upowszechniania środowiskowej transformacji systemu ochrony zdrowia psychicznego po zakończeniu pilotażu.

dopełnienia podstawowej opieki psychiatrycznej (CZP w każdym powiecie), wyspecjalizowanymi programami profilowanymi (II poziom referencji) i wysokospecjalistycznymi ośrodkami akademickimi (III poziom referencji)

tworzenia warunków i dobrych praktyk współpracy między ośrodkami dla dzieci i młodzieży oraz dla dorosłych służących zdrowiu psychicznemu rodzin,

radykalnego wzmacniania kompetencji i efektywności zawodów niezbędnych dla środowiskowej ochrony zdrowia psychicznego poprzez dostosowanie programów kształcenie przed- i podyplomowego lekarzy, psychologów, pielęgniarek, pracowników społecznych oraz szybkie tworzenie warunków do rozwoju nowych zawodów (asystent środowiskowy) i ról zawodowych (asystent zdrowienia),

ostatecznego wyeliminowania nierówności praw osób z zaburzeniami psychicznymi w zakresie pełnowartościowego, niedyskryminującego dostępu do diagnostyki i leczenia chorób somatycznych oraz właściwego standardu psychiatrycznej opieki szpitalnej – przez przenoszenie psychiatrycznych oddziałów ostro-przyjęciowych do szpitali wielospecjalistycznych,

skutecznego wykorzystania do wymienionych celów środków zapowiadanych w obecnej perspektywie finansowej UE tak, by wraz z jej zakończeniem w grudniu 2027, zakończyć proces wdrażania środowiskowej ochrony zdrowia psychicznego w Polsce,

stanowczych działań środowisk medialnych, opiniotwórczych i politycznych na rzecz eliminowania z życia publicznego stygmatyzujących i zniewalających reliktów językowych, obyczajowych i prawnych dotyczących zdrowia i niezdrowia psychicznego.

Warszawa, 7 czerwca 2021 roku


niedziela, 18 kwietnia 2021

TRUDNE WYZWANIA

 

Była już w bardzo złym stanie psychicznym. Utraciwszy pod względem intelektualnym kontakt z rzeczywistością sprawiała wrażenie, że może stać się zagrożeniem dla siebie samej. Dla wychowującej Ją matki perspektywa pobytu córki w szpitalu nie była jednak do zaakceptowania. Do monitujących Ją psychologów i terapeutów zwracała się: „Nie zrobicie z mojej córki wariatki!”. Deklarowała nieustanne trwanie przy swoim dorosłym dziecku, aby ta najgorsza – samobójcza perspektywa nie mogła się ziścić. O osobach chorujących psychicznie posiadała od dawna ukształtowany negatywny sąd: to osoby niezdolne do pełnowartościowego życia, pełnienia ról społecznych. Nigdy i nikomu nie wolno kojarzyć Jej córki z podobnym środowiskiem...!

Szpital jednak musiał okazać się tą ostatnią deską ratunku dla zmagającej się z depresją pacjentki. Zyskała szansę zdystansowania się od trapiących Ją problemów, ogarnięcia na nowo całokształtu swojego życia i perspektyw realizacji wybranych celów osobowych w przyszłości. Szansę wejścia w głąb siebie, aby w aktualnym „tu i teraz” rozpocząć nowy etap: etap przezwyciężania wywołanych już przez chorobę ograniczeń i stopniowego wypracowywania dróg rozwoju.

… Jeszcze i tutaj odwiedzająca codziennie córkę matka postanawia i deklaruje: „Moja córka po opuszczeniu szpitala nie będzie przyjmowała żadnych leków! Jest zdrowa; powinna podjąć pracę – najlepiej tę atrakcyjną: w sądownictwie, urzędzie, administracji...”

Faktyczny brak akceptowania córki przez matkę (brak zrozumienia dla prawdziwej: cierpiącej aktualnie i zmagającej się z niebezpieczną chorobą córki; hołdowanie zaś wyidealizowanej, lecz fałszywej wizji własnego dziecka), dodatkowy zaserwowany młodej pacjentce wewnętrzny konflikt i stres – to ponura rzeczywistość nie tyle budząca zdziwienie u lekarzy (stygmatyzowanie osób chorujących i wynikający z fałszywych stereotyopów lęk przed szpitalem oraz innymi formami specjalistycznej opieki psychiatrycznej są zjawiskiem niemal powszechnym), ile prowokująca sformułowanie przez Nich pytania: - I co dalej?

Wypracowaniu odpowiedzi na powyższe pytanie w kontekście zarysowanego wyżej – prawdziwego przykładu stygmatyzacji dziecka przez matkę, było jednym z wyzwań stojących przed konferencją psychiatryczną, w której uczestniczyłem dnia 17 kwietnia br. w hotelu Lubhotel przy ul. Krańcowej w Lublinie. Naprawdę było to szkolenie dla terapeutów środowiskowych dzieci i młodzieży, w trakcie którego szkoli się 50 nowych terapeutów, a którego organizatorem był Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie we współpracy z firmą PROESA Sp. z o.o.

Niech przedstawiona wyżej historia sprowokuje nas wszystkich do szczerej refleksji: w jaki sposób zmiana naszego stosunku do osób chorujących psychicznie i rozumienia samej choroby może pomóc osobom takim, jak stygmatyzująca córkę matka, jak sama przebywająca aktualnie w szpitalu pacjentka.

Powyższą relację chciałbym zakończyć optymistycznie: w ramach dokonującej się reformy systemu ochrony zdrowia psychicznego w 80 % powiatów kraju powstały środowiskowe punkty poradnictwa psychologiczno-terapeutycznego (w samym Lublinie powstało ich 4). To właśnie w takich punktach, a także w centrach zdrowia psychicznego, na oddziałach psychiatrycznych dziennych i w szpitalach spodziewają się znaleźć zatrudnienie szkolące się obecnie terapeutki.


Zygmunt Marek Miszczak

poniedziałek, 15 marca 2021

KOMUNIKAT

 

Zwracamy się z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z informacją na temat organizowanego przez Fundację Rozwoju Kwalifikacji STELLA VIRIUM   wsparcia dla osób potrzebujących pomocy w zakresie zawodowym, prawnym oraz psychologicznym.

Pomocna Dłoń to ogólnopolski projekt współtworzony z wolontariuszami firmy State Street. Jest on rozszerzeniem projektu Barriers Breaking Opportunity, realizowanego w 2020 roku pod Honorowym Patronatem Marszałka Małopolski. Nasze działania kierujemy do wszystkich osób, które ucierpiały z powodu pandemii Covid-19, zarówno w obszarze zawodowym, ale również w sensie prawnym, relacji społecznych i zdrowia psychicznego. W szczególności chcemy dotrzeć do osób, które mają utrudniony dostęp do świadczeń – osób z  mniejszych miejscowości, miast powiatowych czy obszarów wiejskich.

W ramach projektu oferujemy:

·       Szkolenie z kompetencji interpersonalnych i biznesowych,

·       indywidualne konsultacje i porady prawników,

·       warsztaty psychologiczne

·       wsparcie dedykowanych mentorów.

 

Wszystkie działania odbywać się będą nieodpłatnie w formie zdalnej od kwietnia do końca 2021 roku.

Więcej informacji o projekcie oraz formularz zgłoszeniowy do aplikowania on-line znajdziecie na stronie: https://www.stellavirium.org/projekt-pomocna-dlon/

Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony i sprawdzenia szczegółów.
Zapraszamy  do obserwowania nas w mediach społecznościowych:

·       na Facebook https://www.facebook.com/StellaVirium/

·       na LinkedIn https://www.linkedin.com/company/38099546/admin/

W przypadku pytań, prosimy o kontakt na poniższy numer telefonu i adres e-mail:

·       509 206 033

·       biuro@stellavirium.org

W załączniku przesyłam materiały informacyjne.

Będę ogromnie wdzięczna za przekazanie ww. informacji wszystkim potrzebującym.

Z wyrazami szacunku,

Gabriela Snakowska

wtorek, 9 marca 2021

KOMUNIKAT

 

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przy pomocy firmy MDDP spółka akcyjna Akademia Biznesu Sp. k. i Krajowej Izby Gospodarczej realizuje  usługę kompleksowej rehabilitacji w ramach projektu pn.: „Wypracowanie i pilotażowe wdrożenie modelu kompleksowej rehabilitacji umożliwiającej podjęcie lub powrót do pracy” nr POWR.02.06.00-0000057/17.

Celem projektu jest opracowanie i wdrożenie modelu kompleksowej rehabilitacji, ułatwiającej osobom niepełnosprawnym podejmowanie aktywności społecznej, zawodowej oraz zatrudnienie/powrót na otwartym rynku pracy. Rehabilitacja kompleksowa prowadzona w ramach przyjętego modelu obejmuje szerokie wsparcie w powrocie do zdrowia, uzyskanie kompetencji społecznych i kwalifikacji zawodowych.

Projekt skierowany jest do:
*osób, w przypadku których zdiagnozowano schorzenie lub które doznały urazu uniemożliwiającego powrót do pracy, bezpośrednio po zakończeniu leczenia /rehabilitacji szpitalnej;
*osób, w przypadku których zdiagnozowano schorzenie lub które doznały urazu uniemożliwiającego powrót do pracy, u których leczenie/rehabilitacja szpitalna zostały zakończone i wróciły one do swojego środowiska zamieszkania
*osoby z niepełnosprawnością wrodzoną lub nabytą w okresie rozwojowym, które nigdy nie funkcjonowały na rynku pracy i przebywają w swoim środowisku zamieszkania, u których rodzaj niepełnosprawności rokuje możliwości aktywizacji zawodowej oraz osoby funkcjonujące w placówkach opiekuńczych, u których rodzaj niepełnosprawności rokuje możliwości aktywizacji zawodowej.

Informacje o projekcie dostępne są również na stronach internetowych projektu:

 https://rehabilitacjakompleksowa.pfron.org.pl/

oraz

https://rehabilitacjawork.pl/


Osoby do kontaktu odpowiedzialne za Projekt:

 

Anna Węgielska, +48 22 162 78 48, anna.wegielska@akademiamddp.pl

Edyta Świderska, +48 22 162 78 21, 885 808 488, edyta.swiderska@akademiamddp.pl

Izabela Opęchowska, +48 22 211 20 90, +48 887 287 133, izabela.opechowska@akademiamddp.pl

 

 

Z poważaniem

Izabela Opęchowska

Kierownik projektów

 

MDDP spółka akcyjna
Akademia Biznesu sp. k.

Browary Warszawskie, Biura „Przy Warzelni”

ul. Grzybowska 56 | 00-844 Warszawa

tel. +48 887287133 | fax +48 22 211 20 90

izabela.opechowska@akademiamddp.pl | www.akademiamddp.pl 

Serdecznie zachęcamy do zapoznania się z informacjami o projekcie, a być może też do skorzystania z jego oferty wszystkie osoby niepełnosprawne!

poniedziałek, 8 lutego 2021

XXIX Światowy Dzień Chorego – Orędzie i nie tylko...

 

Już z najbliższy czwartek obchodzić będziemy XXIX Światowy Dzień Chorego. Wypada dzień ten poświęcić pogłębionej refleksji nad ciągle aktualną potrzebą zapewnienia osobom chorym skuteczniejszej i bardziej respektującej Ich godność opieki.

Najpierw jednak słów kilka tytułem odpowiedzi na pytanie: W jaki sposób osoby świeckie (i niekoniecznie wierzące) ustosunkować się mogą do propozycji Kościoła, aby ten właśnie dzień potraktować jako czas szczególnego podkreślenia naszej solidarności z chorymi? Propozycja ta nie sprzeciwia się prawu osób pozostających poza Kościołem (do Nich także adresowany jest ten artykuł) do manifestowania podobnej solidarności w dowolnym czasie i w wieloraki sposób. Skoro zaś w społeczeństwie obywatelskim jest miejsce na głosy różnych podmiotów i grup społecznych – to warto chyba zapoznać się z przesłaniem pochodzącym z wnętrza Kościoła, a skierowanym do nas wszystkich.

Oprócz aspektów wewnątrzkościelnych (jak mobilizacja wspólnot i rodzin zakonnych do zaangażowania w duszpasterstwo służby zdrowia, popieranie aktywności wolontariatu katolickiego) tych obchodów, wskazać można na szereg aspektów humanistycznych i uniwersalnych, jak dowartościowanie cierpienia chorych, zwłaszcza na płaszczyźnie duchowej. Nic więc dziwnego, że tradycyjnie Orędzia Papieskie z okazji tego święta kierowane są do wszystkich ludzi dobrej woli.

Z tegorocznego Orędzia Papieża Franciszka na XXIX Światowy Dzień Chorego chciałbym wydobyć nie tyle sformułowania i wypowiedzi o charakterze teologicznym, ile właśnie takie, które zrozumieć może i zaakceptować każdy z Czytelników.

Początek Orędzia zawiera krytykę postawy tych, którzy „mówią a nie czynią”. Jest to sformułowana wobec nas wszystkich przestroga „zbawienna zawsze i dla wszystkich” przed obłudą, każącą nam głośno i przekonująco wypowiadać się w obronie praw ludzi chorujących, jednakże bez „angażowania się w historię i potrzeby drugiego”. Przywołaną wypowiedź chciałbym w tym miejscu zaopatrzyć w osobisty komentarz: papieska przestroga chroni ludzi zmagających się z cierpieniem przed instrumentalizacją.

W innym fragmencie (artykuł niniejszy nie pretenduje do wyczerpującego omówienia tekstu tegorocznego Orędzia) Papież zwraca uwagę na znaczenie dla dobrej terapii aspektu relacyjnego, „dzięki któremu można mieć podejście całościowe do chorego”. Podejście relacyjne to nic innego, jak stanięcie w procesie terapii twarzą w twarz z człowiekiem, nie zaś z jednostką chorobową. Służba bowiem „zawsze patrzy w twarz brata, dotyka jego ciała, czuje jego bliskość [...]”. Takie podejście – to już mój osobisty komentarz – gwarantuje poszanowanie całokształtu praw osoby ludzkiej, której choroba jest tylko przypadłością, zaś niezmienną i fundamentalną własnością pozostaje zawsze osobowa godność.

Spośród wypowiedzi Franciszka chciałbym wydobyć jeszcze jedną, pięknie pointującą wszystko to, co zostało wypowiedziane powyżej. „[...] Dlatego służba nigdy nie jest ideologiczna, ponieważ nie służy się ideom, ale służy się osobom”. Cytat powyższy, przytoczony przez Papieża za wcześniejszym Jego Przemówieniem mówi nam – pośrednio – o pilnej potrzebie porzucenia waśni, kłótni, licytacji, oskarżeń etc., które w swój kontekst angażują problematykę potrzeb i uprawnień osób chorujących.

Jakże byłoby pięknie, gdyby właśnie ze zględu na najsłabszych spośród nas – tych, do których stosunek jest wykładnią naszych intencji i wykładnią godziwości każdej prowadzonej polityki – społeczeństwo nasze stało się bardziej przyjaznym i ludzkim...!


Korzystałem z tekstu Orędzia papieskiego dostępnego pod adresem http://www.vatican.va/content/francesco/pl/messages/sick/documents/papa-francesco_20201220_giornata-malato.html

Do zapoznania się z dokumentem wszystkich Czytelników bardzo serdecznie zachęcam.


Zygmunt Marek Miszczak

środa, 23 grudnia 2020

Lubelskie Stowarzyszenie JESTEŚMY – bilans mijającego roku

 

Nie da się zaprzeczyć, iż trwający ciągle okres pandemii wpłynął decydująco na zakres aktywności naszego Stowarzyszenia w 2020-ym roku. Nie udało się rozwinąć szerszej aktywności, zaś pragnienie odwiedzenia pacjentów Szpitala Neuropsychiatrycznego, zorganizowania imprezy integracyjnej, a zwłaszcza – przybliżenia perspektywy zorganizowania kursu ex-in w naszym mieście zderzyło się z twardymi realiami. Jakkolwiek na odłożenie w czasie organizacji kursu wpływ miało częściowe wycofanie się trenera ze współpracy, to niemożność spotykania się choćby w pełnym składzie członków Zarządu skutecznie osłabiła skuteczność działań LSJ.

Czy mieliśmy zatem do czynienia z zawieszeniem działalności funkcjonującego w Lublinie stowarzyszenia pacjentów po kryzysie psychicznym?

O żywotności stowarzyszenia świadczył – mimo wszystko – szereg systematycznie podejmowanych, drobnych działań, które oby stały się narzędziem wsparcia dla skazanych nieraz na samotność osób chorujących psychicznie, świadectwem wspólnej Nadziei, że Solidarność jest skuteczną drogą do pokonania największych nawet kryzysów!

Mam tu na myśli nie tylko bieżącą aktualizację naszych stron internetowych: głównej i facebookowej, ale też wydanie z końcem roku Informatora LSJ Nr 6. Trafił on już do dziewięciu lubelskich ośrodków wsparcia osób zmagających się z kryzysem. W przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia dotarł też do rąk pacjentów Oddziału VII Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie wraz z życzeniami świątecznymi i zakupionymi specjalnie dla przebywających tu osób 10 kg mandarynek. Przedstawiciele Zarządu pogodzić się musieli z faktem, że tradycyjna Ich wizyta na oddziale szpitalnym będzie mogła zostać przeprowadzona dopiero w okresie późniejszym – po ustaniu wywołanych przez pandemię ograniczeń sanitarnych.

Przede wszystkim jednak osobom zainteresowanym udziałem w kursie ex-in, które przez szereg ostatnich miesięcy cierpliwie dodzwaniały się na telefon kontaktowy stowarzyszenia należy się wyczerpująca informacja: Co dalej z kursem ex-in? Mamy dla Nich wiadomość budzącą optymizm: niemożność kontynuowania pełnej współpracy przez trenera nie kładzie kresu wspólnej, jakże potrzebnej inicjatywie. Jesteśmy po pierwszej rozmowie z nowym trenerem; mamy pewność, że w momencie finalizacji kursu nie zabraknie nam wsparcia ze strony osób uprawnionych do jego prowadzenia. W działaniach zaś organizacyjnych takich, jak zlecenie napisania nowego projektu wesprze nas Lubelskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego wraz z niezawodnym, jak zawsze dr Arturem Kochańskim.

Można więc zaryzykować stwierdzenie: najbliższy ogłoszony konkurs pozwalający na zgłoszenie oferty przeprowadzenia kursu będzie tym, w którym rozpatrywane będzie również nasze zgłoszenie. Obok przeprosin za kilkumiesięczną zwłokę chciałbym zatem skierować do osób zainteresowanych również prośbę o wykazanie jeszcze pewnej cierpliwości. Stowarzyszenie nie zaniedba starań o formację przyszłych asystentów zdrowienia, których ewentualne przyszłe zatrudnienie byłoby z pożytkiem dla pacjentów lokalnych placówek psychiatrycznych.

Pozostaje życzyć naszym Czytelnikom, członkom i sympatykom Lubelskiego Stowarzyszenia JESTEŚMY, zaprzyjaźnionych organizacji: Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego oraz Lubelskiego Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych – Sejmik Wojewódzki – błogosławionych, pogodnych Świąt, dzielonej z innymi radości spotkania z Nowo Narodzonym Dzieciątkiem oraz niegasnącej Nadziei, która pozwala nam wszystkim trwać i owocować.


Zygmunt Marek Miszczak

poniedziałek, 19 października 2020

BŁĘDNY STANDARD PRZYCZYNĄ CIERPIEŃ OSÓB POTRZEBUJĄCYCH POMOCY

 Impulsem do napisania poniższego artykułu była chęć przyjścia z pomocą osobom

cierpiącym na zaburzenia identyfikacji seksualnej, których faktyczna niepełnosprawność

wyraża się w doświadczaniu skłonności homoseksualnych. Na potrzebę wychodzenia z

pomocą tego rodzaju wskazuje potężna część światowej literatury psychologicznej i

psychiatrycznej, której podstawowe twierdzenie: homoseksualizm jest zaburzeniem

psychicznym uleczalnym, zachowuje po dziś dzień walor ścisłej naukowości. Przed

przystąpieniem do zreferowania zasadniczych tez wybitnych znawców omawianej

problematyki podkreślić wypada fakt zależności wiodących dziś nurtów w publicystyce

 i literaturze przedmiotu od przesłanek ściśle ideologicznych.

Z efektywną penetracją środowiska naukowego przez postulaty środowisk

lobbujących na rzecz (czynnego) homoseksualizmu mamy do czynienia od roku 1973,

kiedy to na podstawie Raportu Eveline Hooker, ale bez dyskusji merytorycznej i wbrew

stanowisku liczących się psychiatrów amerykańskich, Amerykańskie Towarzystwo 

Psychiatryczne usunęło w drodze głosowania homoseksualizm z listy chorób psychicznych. 

Nie wgłębiając się tutaj w naturę działań aktywistów homoseksualnych, pornobiznesu i 

innych środowisk, zauważyć należy, iż wiele spośród podnoszonych przez nie argumentów 

kwestionuje twierdzenia ściśle naukowe, oparte na wielostronnych badaniach. Tymczasem 

przeżycie skłonności homoseksualnej, odczuwane często przez dotkniętą nią osobę jako 

osobisty dramat, posiada obiektywne cechy patologii – tak w płaszczyźnie swoich przyczyn, 

jak natury i możliwych (także społecznych) skutków. „Jeżeli emocjonalne i rozwojowe 

potrzeby każdego dziecka są prawidłowo zaspokajane zarówno przez rodzinę, jak i przez 

rówieśników, rozwój pociągu do osób tej samej płci jest bardzo mało prawdopodobny” – 

piszą autorzy Oświadczenia Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy USA, noszącego tytuł: 

„Homoseksualizm i nadzieja”1.

Skłonność, o której mowa, rodzi się zatem na podłożu nieprawidłowych, z psychologicznego 

punktu widzenia, relacji – przede wszystkim z rodzicami lub opiekunami, w dalszej zaś 

kolejności relacji zachodzących w środowisku rówieśniczym, rodzinnym, szkolnym itp. 

Konkretyzując powyższą tezę, wielu wybitnych psychologów i psychiatrów wyodrębniło 

następujące czynniki ryzyka pojawienia się skłonności homoseksualnej:

- zachodząca we wczesnym dzieciństwie alienacja w stosunku do ojca, postrzeganego 

jako ktoś wrogi lub daleki, gwałtowny lub alkoholik2;

- nadopiekuńczość matki wobec chłopców3;

- wielość potrzeb i oczekiwań matki w stosunku do chłopców4;

- niedostępność emocjonalna matki dla dziewczyn5;

- brak ukierunkowania identyfikacji z własną płcią ze strony rodziców6;

- brak zabaw „z bijatyką”7 u chłopców8;

- brak identyfikacji z rówieśnikami tej samej płci9;

- niechęć do sportów zespołowych u chłopców10;

- brak koordynacji ręki i oka i w konsekwencji dokuczanie przez kolegów u chłopców11;

- wykorzystanie seksualne lub gwałt12;

- fobia społeczna lub ekstremalna nieśmiałość13;

- utrata rodzica z powodu śmierci lub rozwodu14;

- oddzielenie od rodzica w krytycznym okresie rozwojowym15.

Wbrew postulatom środowisk upowszechniających stereotyp genetycznego uwarunkowania 

skłonności  i zachowań homoseksualnych, nie udało się na gruncie nauki wykazać istnienia 

genetycznej podstawy  pociągu płciowego do osób tej samej płci. Stereotyp ów znajduje 

podstawę w medialnych interpretacjach wyników badań Burr’a16, jednakże ani te, ani 

późniejsze badania17 nie zostały naukowo potwierdzone18.

Uczciwość nakazuje też stwierdzić, iż sami autorzy wspomnianych badań nie twierdzili, 

iż o genetycznej podstawie skłonności homoseksualnej można mówić jako o fakcie

udowodnionym. Udowodnione jest natomiast, iż zespół czynników środowiskowych, 

spośród których na plan pierwszy wysuwają się nieprawidłowe z psychologicznego punktu 

widzenia relacje rodzic – dziecko oraz relacje zachodzące w łonie środowiska rówieśniczego, 

rodzą w życiu osób dotkniętych skłonnością homoseksualną dotkliwe i trudno 

przezwyciężalne cierpienia. Jak zauważa Daniel Cappon, kanadyjski psychiatra z Uniwersytetu 

w Toronto:

„Homoseksualizm z definicji nie jest czymś zdrowym, ani normalnym […] Homoseksualista

w najlepszym przypadku będzie osobą bardziej nieszczęśliwą i niespełnioną pod względem

seksualnym niż człowiek normalny. Ten przedłużający się stan umysłowego niezadowolenia

ma swoje emocjonalne i fizyczne konsekwencje. W najgorszym przypadku homoseksualista

będzie cierpiał z powodu emocjonalnych, umysłowych i fizycznych dolegliwości o wiele

częściej, niż człowiek normalny i szybciej umrze…”19.

Cierpienie osób, o których mowa, może już we wstępnej fazie choroby przybrać

postać zaburzenia identyfikacji płciowej u dzieci (GID – Gender Identity Disorder)

zdefiniowanej w Poradniku Diagnostycznym i Statystycznym IV (APA 1994)

Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego jako silna i trwała identyfikacja z

odmienną płcią, brak satysfakcji z własnej płci i preferencje dla roli odmiennej płci w

zabawach i fantazjach20.

Jakkolwiek przeżywanie skłonności homoseksualnej nie zawsze prowadzić musi do

przejawiania zachowań homoseksualnych i związanego z nimi trybu życia, podkreślić 

należy, iż w takim wypadku cierpienia i problemy homoseksualistów ulegają 

zwielokrotnieniu. Jak zauważa Murray Morris – kalifornijski badacz homoseksualizmu

 – „Jednym z największych problemów homoseksualistów jest samotność. W publikacjach 

przez nich wydawanych, w książkach psychologów zajmujących się nimi, w słowach 

pastorów, którzy starają się im pomóc, ciągle przewija się życiowa samotność. Ona 

doprowadziła wielu homoseksualistów do narkomanii i alkoholizmu”21.

Tezę o homoseksualizmie jako trudnej, ale możliwej do uleczenia chorobie

psychicznej udowadnia prof. Paul Cameron – Prezes „Family Research Institute”, autor

kilkuset artykułów oraz kilkudziesięciu książek z zakresu nauk społecznych i psychologii.

Wiele miejsca w swoich badaniach poświęca biologicznym i społecznym skutkom zachowań

homoseksualnych. Na skutek skumulowania się szeregu patologii określających ich tryb

życia, homoseksualiści i transwestyci żyją średnio 20 lat krócej niż osoby heteroseksualne. 

W związkach „stałych” homoseksualistów 3 razy częściej niż w związkach 

heteroseksualistów dochodzi do zakażeń przenoszonych drogą płciową (HIV AIDS). 60% 

spośród tych osób uprawia seks w brudnych publicznych toaletach, 67% w łaźniach 

przeznaczonych dla homoseksualistów; 90% spośród nich miało kontakt z narkotykami. 

Patologiczny charakter mają także same stosowane przez nich praktyki. Homoseksualne 

zabawy genitaliami wśród 13-letnich dzieci, penetracja odbytu wśród 15-letniej młodzieży, 

lizanie odbytu wśród młodzieży starszej niosą z sobą ogromne zagrożenie epidemiologiczne. 

Osoby te częściej zapadają na choroby weneryczne – od 70 do 78% homoseksualistów 

chorowało na choroby przenoszone drogą płciową. Od 25 do 39% miało pasożyta jelit. 

Uprawiany przez 100% homoseksualistów seks oralny prowadzi do zapalenia wątroby typu 

A i typu B, rzeżączki i HIV (83% chorych na AIDS miało kontakty homoseksualne). 

Stosunki analne, uprawiane przez 90 % homoseksualistów prowadzą do uszkodzeń ścianek 

odbytu przez penetrację penisem, dłonią lub przedmiotami. Lizanie odbytu, praktykowane 

przez 75% homoseksualistów prowadzi do zapaleń wątroby typu A, zakażeń pasożytami jelit 

(syndrom Gaya Bowela) , durem brzusznym, opryszczką, zakażeń prowadzących do raka.

Jakkolwiek już powyższe dane dyskwalifikują całkowicie możliwość uznania

czynnego homoseksualizmu za normę, do listy płynących zeń zagrożeń dodać należy jeszcze

wyższy współczynnik zachowań sadomasochistycznych (przejawianych przez 37%

pederastów i 17% lesbijek) oraz konsekwencje w stosunku do partnerów homoseksualnych i

osób spoza ich otoczenia. Większość pederastów żyje samotnie (w USA 61 %, lesbijek 37 %).

Ich związki są jednak krótkotrwałe i trwają od roku do lat trzech, czego nie zmienia

możliwość zawierania „małżeństw” (w Danii w latach 1989-1995 z możliwości zawarcia

związku skorzystało 5% homoseksualistów, 28% tych związków zakończyło się rozwodem).

Dzieci będące pod wpływem osób homoseksualnych znacznie częściej, niż dzieci z

rodzin heteroseksualnych mają kłopoty z identyfikacją seksualną, nierzadko identyfikują się z

homoseksualizmem swoich opiekunów. Dzieci homoseksualistów znacznie częściej, niż

dzieci heteroseksualistów padają ofiarami pedofilii ze strony rodziców, 3 razy częściej zostają

homoseksualistami, są seksualnie molestowane, rozpoczynają współżycie od aktów

homoseksualnych; są niezadowolone ze swego dzieciństwa.

Homoseksualiści stanowiący od 1 do 3% populacji odpowiadają za 20 do 30% aktów

pedofilskich, 30% aktów seksualnych osób dorosłych z nieletnimi, od 35 do 40% przypadków

molestowania nieletnich. W badaniach anonimowych od 25 do 50% homoseksualistów

przyznaje się do dokonywania aktów pedofilskich. Od 32 do 34% osób molestujących dzieci

to homoseksualiści; od 36 do 45% pedofilów to homoseksualiści; 35% młodocianych

przestępców seksualnych to homoseksualiści.

Powyższy obraz dopełniają statystyki odnoszące się do najcięższych przestępstw.

Pomijając inne dane, podam tylko, iż w USA 44% seryjnych morderców było

homoseksualistami; zabili oni aż 68% ofiar. Homoseksualizm wiąże się też w 50% morderstw

z homoseksualizmem sprawcy lub ofiary22.

W obliczu zarysowanej wyżej wizji zagrożeń i w kontekście towarzyszącego

niejednokrotnie homoseksualistom społecznego potępienia, na podkreślenie zasługuje jedna

odnosząca się do nich, a ignorowana często prawda. Jest to prawda o ich osobowej godności,

w imię której mają oni także prawo do pomocy ze strony społeczeństwa w przezwyciężeniu

ich poniżającego stanu, u podłoża którego stoją czynniki przez nich niezawinione. Tym, co

warte jest podkreślenia, jest także uleczalny charakter homoseksualizmu. Sukcesy w walce z

tą patologią odnotowuje tak wielu psychiatrów, iż trudno tutaj wskazać całą literaturę

dokumentującą pozytywne rezultaty terapii w wypadku pociągu do osób tej samej płci.

Zastrzec tutaj należy, iż skuteczność terapii, zależna przede wszystkim od motywacji osoby

zainteresowanej, jest podobna, jak przy podobnych problemach psychologicznych:

uwolnienie od symptomów w 30% wypadków, poprawa – w dalszych 30% wypadków23.

Dane odnoszące się do uwolnienia od symptomów odnoszą się do radykalnej zmiany

nie tylko zachowań byłych homoseksualistów, ale także rozwiązania/naprawy problemów

psychologicznych leżących u podstaw ich psychicznego nieprzystosowania. W USA

rozwinięto szereg procedur terapeutycznych, których wdrożenie skutecznie doprowadziło

wiele osób o skłonnościach homoseksualnych do dobrowolnego, świadomego i zupełnego

przyjęcia heteroseksualnego modelu życia. Elementami tych procedur są: - nacisk na

motywację osoby zainteresowanej; - konieczność radykalnego i konsekwentnego unikania

sytuacji kojarzonych z wystąpieniem bodźców homoseksualnych (unikanie odwiedzania

miejsc tradycyjnego przebywania homoseksualistów, oglądania filmów porno itp.); -

otoczenie osoby zainteresowanej siecią wolontariuszy, wspierających osobę zainteresowaną

na drodze przezwyciężania homoseksualizmu; - zaangażowanie we wspólnotę ludzi otwartych

na świadczenie innym duchowej i psychicznej pomocy24.

Skuteczność podobnych procedur, mniej na gruncie polskim rozwiniętych,

uwarunkowana jest minimalnym choćby poziomem kultury osób, składających się na

otoczenie osoby dotkniętej omawianym tutaj problemem. Składnikiem tej kultury jest zaś

zdrowo pojęta tolerancja: nie dla zachowań homoseksualnych, ale dla osoby ludzkiej,

prowadzącej homoseksualny styl życia lub tylko dotkniętej w sposób niezawiniony (niekiedy

niechcianą) skłonnością.

Na koniec zauważyć należy, iż czymś obcym i zasadniczo przeciwstawnym takiej

kulturze jest forsowany z przyczyn ideologicznych paradygmat (czynnego) homoseksualizmu

jako normy w nowoczesnym społeczeństwie. Opierając się na dawno sfalsyfikowanych przez

naukę założeniach o genetycznym uwarunkowaniu/nieprzezwyciężalności skłonności

homoseksualnej, pseudokultura źle rozumianej tolerancji odbiera życiową szansę osobom

wspomnianą skłonnością dotkniętym. Próby kształtowania klimatu społecznego w oparciu o

fundamentalne kłamstwo stają się przyczyną cierpień osób oczekujących naszej pomocy.

Zygmunt Marek Miszczak


1 www.mateusz.pl/okarol s. 5.

2 Apperson, L., Mc Adoo, W. (1968) Parental factors in the childhood of homosexuals. Journal of Abnormal

Psychology. 73, 3: 201-206;

Bene, E. (1965) On the genesis of male homosexuality: An attempt at clarifying the role of the parents. British

Journal of Psychiatry. 111: 803-813;

Bieber, I. et al. (1962) Homosexuality: A Psychoanalytic Study of Male Homosexuals. NY: Basic Books;

Fisher, S., Greenberg, R. (1996) Freud Scientifically Reappraisal. NY: Wiley & Sons;

Pillard, R. (1988) Sexual orientation and mental disorder. Psychiatric Annals. 18, 1: 52-56;

Sipova, I., Brzek, A. (1983) Prezental and interpersonal relationships of transsexual and masculine and

feminine homosexual men..(In Homosexuals and Social Roles. NY: Haworth). 75-85.

3 Bieber, T. (1971) Group therapy nith homosexuals. (In Kaplan, H., Sadock, B. Comprehensive Group Psychotherapy,

Wiliams & Wilkins: Baltimore MD);

Bieber, I., et al.;

Snortum, J., Gillespie, J., Marshall, J., Mc Laughin, J. Mosberg, L. (1969) Family dynamics and

homosexuality. Psychological Reports. 24: 763-770.

4 Fitzgibbons, R. (1999) The origins and therapy of same-sex attraction disorder. (in Wolfe, C. Homosexuality and

American Public Life. Spense) 85-97.

5 Bradley, S., Zucker, K. (1997) Gender identity disorder: A review of the past 10 Years. Journal of the American

Academy of Child and Adolescent Psychiatry. 34, 7: 872-880;

Eisebud, R. (1982) Early and later determinants of lesbian choice. Psychoanalytic Review. 69, 1: 85-109.

6 Zucker, K., Bradley, S. (1995) Gender Identity Disorder and Psychosexual Problems in Children and Adolescents.

NY: Guildorf.

7 Chodzi o zabawy prawidłowo ukierunkowujące rozwój chłopców (np. hokej), budzące w nich wszakże lęk przed

ewentualnością wystąpienia elementów przemocy.

8 Friedman, R., Stern, L. (1980) Juvenile aggresivity and sissiness in homosexual and heterosexual males. Journal of the

American Academy of Psychoanalysis. 8, 3: 427-440;

Hadden, S. (1967) Male homosexuality. Pennsylvania Medicine. Feb.: 78-80.

9 Hockenberry, S., Billingham, R. (1987) Sexual orientation and boyhood gender conformity: Development of the

boyhood gender conformity scales (BGCS) Archives of Sexual Bahavior. 16, 6: 475-492;

Whitam, F. (1977) Childehood indicators of male homosexuality. Archives of Sexual Behavior. 6.2: 89-96.

10 Thompson, N. Schwarz, D. Mc Candles, B. Edwards, D. (1973) Parent-child relationships and sexual identity in male

and female homosexuals and heterosexuals. Journal of Consulting and Clinical;

Bailey, J., Miller, J. Willerman, L. (1993) Maternally rated childhood gender nonconformity in homosexuals

and heterosexuals. Archives of Sexual Behavior. 22.5: 461-469.

11 Fitzgibbons (1999);

Newman.L. (1976) Treatment for the parents of feminine boys. American Journal of Psychiatry. 133, 6: 683-

687.

12 Beitchman, J., Zucker, K., Hood, J. Da Costa, G., Akman, D. (1991) A review of the short-terms effects of child

sexual abuse. Child Abuse & Neglect. 15: 537-556;

Bradley, Zucker (1997);

Engel, B. (1982) The Right to Innocente. Los Angeles: Jeremy Tarcher;

Finkelhor, D. (1984) Child sexual abuse: New theory and research. NY: The Free Press;

Gundlach, R., Riess, B. (1967) Birth order and sex of siblings in a sample of lesbians and non-lesbians.

Psychological Reports.20: 61-62.

13 Golwyn, D., Sevlie, C. (1993) Adventitious change in homosexual behavior during treatment of social phobia with

phenelzine. Journal of Clinical Psychiatry. 54, 1: 39-40.

14 Zucker i Bradley (1995).

15 J.w.

16 Burr, C. (1996) Suppose there is a gay gene… What then?: Way conservatives should embrace the gay gene. The

Weekly Standard. Dec. 16.

17 Hamer, D., Hu, S., Magnusom, V., Hu, A., Pattatucci, A. (1993) A linkage between DNA markers on the X

chromosome and male sexual orientation. Science. 261: 321-327;

Le Vay, S. (1991) A difference in hypothalamic structure between heterosexual and homosexual men. Science.

258: 1034-1037.

18 Gadd, J. (1998) New study fails to find so-called „gay gene”. Toronto Globe and Mal. June 2.

19 Daniel Cappon. Toward an Understanding of Homosexuality. Prentice-Hall, Inc. Englewood Cilffs 1965 [za:] Tim La

Haye, Homoseksualizm. Co każdy powinien o nim wiedzieć? Wydawnictwo “Pojednanie” Lublin 1994. s. 46.

20 Homoseksualizm i nadzieja… s.5.

21 Murray Morris. There’s Nothing Gay Abort Homosexuality. W: Christian Family Renewal Newsletter. Box 73,

Clovis, California [za:] Tim La Haye, Homoseksualizm… s. 35.

22 Wszystkie dane podaję za:

Krzysztof Derdowski, „Paul Cameron: homoseksualizm jest chorobą” http//bydgoszcz24.pl/artykul/paulcameron-

homoseksualizm-jest-choroba;

Jan Bodakowski, „Prof. Paul Cameron o homoseksualistach” http://prawica.net/node/16706.

23 Tripp, C. Hatterer, L. (1971) Can homosexuals change with Psychotherapy? Sexual Behavior. 1.4: 42-49;

Bieber i in. 1962;

Mac Intosh, H. (1994) Attitudes and experiences of psychoanalysts. Journal of the American Psychoanalytic

Association. 42,4: 1183-1207;

Satinover, J. (1996) Homosexuality and the Politics of Truth. Grand Rapids MI: Baker;

Throckmorton, W. (1996) Efforts to modify sexual orientation: A review of outcome literature and ethical

issues. Journal of Mental Health and Counseling. 20, 4: 283-305.

24 Por. La Haye ss. 92-111.